Dziennik Gazeta Prawana logo

Staniszkis: Służby zastępują politykę. Kreują jednych, niszczą innych

26 listopada 2012, 21:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jadwiga Staniszkis i Anna Streżyńska
Jadwiga Staniszkis i Anna Streżyńska/PAP/EPA
Zła jakość prawa, brak strategicznej wizji rozwoju, niesprawna administracja, za duże wpływy służb specjalnych - to zdaniem części naukowców mankamenty polskiego państwa. Mówili oni o tym podczas poniedziałkowej debaty PiS na temat sprawnego rządzenia.

- podkreśliła socjolog prof. Jadwiga Staniszkis. - przekonywała Staniszkis.

Mówiła też o potrzebie budowy nowoczesnych instytucji publicznych oraz sprawnych mechanizmów zarządzania. Uznała je za kluczowe do sprawnego rządzenia.

Podobnie b. szefowa UKE Anna Streżyńska przekonywała, że mamy do czynienia ze zbyt słabym naciskiem na budowę silnych instytucji publicznych. - powiedziała Streżyńska.

Jej zdaniem zmiany powinny zacząć się od reformy sądownictwa, w szczególności od przyspieszenia orzekania oraz od przygotowania sędziów do rozpatrywania spraw gospodarczych.

Do kwestii wymiaru sprawiedliwości nawiązał też prof. Antoni Kamiński z PAN:

Kamiński uznał też, że w Polsce nieskuteczne są procedury legislacyjne. J ocenił.

Podkreślił, że zła jakość prawa i rządzenia wpływa na społeczeństwo, które staje się bierne i zniechęcone do działania na rzecz dobra publicznego.

Na proces ustawodawczy narzekał też poseł PiS Jerzy Żyżyński. Jak mówił, prawie wszystkie ustawy pisane są przez rząd, dostarczane parlamentowi, który je przegłosowuje większością rządzącą. Według niego oznacza to brak jasnego trójpodziału władz, w którym jest władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza.y - postulował Żyżyński.

Ten temat poruszył też klubowy kolega Żyżyńskiego, Kazimierz Michał Ujazdowski (PiS). Jak mówił, do społeczeństwa trafia niedostateczna informacja nt. procesu legislacyjnego. Krytykował zbyt małą liczbę wysłuchań publicznych ws. projektów ustaw.

Ekonomista prof. Krzysztof Rybiński mówił z kolei o przeroście administracji. Przytoczył dane, z których wynika, że w 1990 r. było w Polsce 150 tys. urzędników, a obecnie jest ich 450 tys. Wskazał, że nasz kraj spada natomiast w rankingach efektywności rządzenia - jest w nich poniżej średniej.

- wymieniał.

Inny ekonomista - prof. Witold Kieżun zaznaczył, że bez zmiany struktury gospodarczej w Polsce nie jest możliwe osiągnięcie poziomu średniorozwiniętych gospodarek europejskich. Według niego nasza gospodarka ma charakter postkolonialny - dominuje w niej kapitał zagraniczny, szczególnie w bankowości i handlu.

Prof. Kieżun za konieczne uznał wsparcie dla polskich przedsiębiorstw, wstrzymanie prywatyzacji i rozwój spółdzielczości.

Podczas poniedziałkowej debaty w Sejmie pt. wzięło udział kilkudziesięciu ekspertów, politycy PiS oraz prof. Piotr Gliński, kandydat PiS na premiera rządu technicznego. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj