Dziennik Gazeta Prawana logo
Chcemy, by Kiszyniów podpisał umowę z UE. Moskwa nie, więc knuje. Rzekome zatrzymanie przez Rosjan polskiego szpiega na terenie separatystycznego Naddniestrza wciąga Polskę w wewnętrzny konflikt w Mołdawii.

Moskwa umiejętnie pogłębia chaos w byłej sowieckiej republice, zamierzając udaremnić planowane na ten rok zawarcie umowy o stowarzyszeniu i wolnym handlu Kiszyniowa z UE (DCFTA). Polski MSZ jest promotorem podpisania tego porozumienia.

Według nieoficjalnych informacji "DGP" do zatrzymania faktycznie doszło. Było krótkie, do wyjaśnienia. Oprócz Polaka zatrzymano osobę z amerykańskim paszportem (nie chodzi o Brytyjczyka, jak twierdzą Rosjanie). Te osoby pojawiły się w miejscu związanym z instalacją obronną. MSZ oficjalnie dementuje informacje, by miał miejsce jakikolwiek incydent. Podobne stanowisko zajęło OBWE.

– oświadczył gen. płk Walerij Jewniewicz, doradca rosyjskiego ministra obrony. – – dodał.

Mołdawskie wydanie „Kommiersanta” sugeruje, że rewelacje Jewniewicza mogą być echem historii z 15 maja, gdy dwaj przedstawiciele OBWE zostali zawróceni przez stronę naddniestrzańską, gdy zamierzali dokonać przewidzianej mandatem OBWE inspekcji w składach w Cobasnie. Był wśród nich Polak, ale drugi oficer nie był Brytyjczykiem.

– mówi "DGP" mołdawski politolog Oazu Nantoi. – pisze publicysta Victor Ciobanu. W grę o przeciągnięcie Kiszyniowa pierwsze skrzypce grają Polska i Niemcy. Dla ministra Sikorskiego mołdawski sukces byłby największym i chyba jedynym sukcesem jego polityki wschodniej.

Polska mocno zaangażowała się we wsparcie proeuropejskiej koalicji; wspiera też mołdawską policję. W Szczytnie prowadzone są szkolenia dla funkcjonariuszy z tego kraju, nasz rząd sponsoruje też mołdawskie NGO.

Sama Cobasna, w której miało dojść do afery szpiegowskiej – to jeden z gorących punktów na mapie Naddniestrza, które po krótkiej wojnie w 1992 r. dzięki wsparciu Rosjan odłączyło się od Mołdawii i dziś wegetuje nieuznane przez świat. Znajduje się tam wielki skład amunicji (jakieś 20 tys. ton) zwiezionej przez armię rosyjską na początku lat 90., gdy wycofywała się ona z Czechosłowacji i NRD. Ostatnimi czasy zamrożony konflikt przybiera na sile. Miesiąc temu w wiosce Varnita doszło do starć mołdawskiej policji z naddniestrzańskim specnazem. Wcześniej rosyjskie specsłużby zacieśniły współpracę z separatystami, a do miejscowego KGB sprowadzono specjalistów sprawdzonych w niespokojnym Dagestanie.

Znów rozważany jest wariant siłowy. Zwłaszcza że Mołdawia jest osłabiona, pogrążona w skandalu korupcyjnym, w wyniku którego upadł rząd. Na to nakłada się konflikt władz z trybunałem konstytucyjnym na tle uprawnień władzy wykonawczej. Silna komunistyczna opozycja zażądała wczoraj wprowadzenia w Mołdawii stanu wyjątkowego. Do Kiszyniowa pielgrzymują zaniepokojeni dyplomaci z Warszawy, Brukseli i Berlina.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolski szpieg w Mołdawii? Tak knuje Moskwa »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj