Poszło o zachowanie posła PO podczas rozmowy z dziennikarzem "Gazety Polskiej" Samuelem Pereirą. Ten chciał uzyskać od Stefana Niesiołowskiego, przewodniczącego sejmowej komisji obrony narodowej, komentarz w sprawie podpisanej przez prezydenta nowelizacji ustawy o armii.
dopytywał polityk Platformy. Kiedy padła odpowiedź, a dziennikarz zadawał pytanie, to usłyszał: -
Niesiołowski proszony przez rp.pl o komentarz w tej sprawie, przekonuje, że Po drugie - jak podkreśla - nie przesadził ze słownictwem.
przekonuje także polityk Platformy.
To kolejny przypadek, kiedy Stefan Niesiołowski nie przebiera w słowach w rozmowie z mediami.
- rzucił w styczniu, także w rozmowie z "Gazetą Polską". Wcześniej nie chciał rozmawiać z Ewą Stankiewicz. - - zagroził.