Pod koniec sierpnia koalicjant ma wnieść projekt nowelizacji prawa o prokuraturze, który pozwoli Andrzejowi Seremetowi wpływać na decyzje podwładnych. PSL chce zmodyfikować art. 10 ust. 1 i 2. Zmiana lub uchylenie decyzji będą wymagały formy pisemnej. Prokurator generalny nie będzie mógł jednak ingerować w treść czynności procesowych (przynajmniej taka jest wyjściowa wersja).
– – zastrzega Krzysztof Kosiński, rzecznik PSL.
Pomysł jest inspirowany sprawą zabójstwa gen. Papały, w której warszawska prokuratura poniosła porażkę sądową. Andrzej Seremet narzekał, że przepisy nie dają mu możliwości ingerencji w rozstrzygnięcia śledczych. A ile władzy, tyle odpowiedzialności.
– – informuje Maciej Kujawski z Biura Prokuratora Generalnego.
Ale medal ma drugą stronę. Gdy mowa o większych uprawnieniach szefa prokuratury, podnoszą się głosy o ograniczeniu niezależności śledczych.
– – ocenia Jacek Skała, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.
Dla prokuratorów liniowych zwiększony nadzór prokuratora generalnego to fikcja.
– ę – uważa Grzegorz Kiec, szef Stowarzyszenia Prokuratorów Rzeczypospolitej Polskiej.
Przypomina, że obecnie prawie każda decyzja prokuratora podlega kontroli instancyjnej sądu. Dodatkowo wejdą jeszcze okresowe oceny śledczych.
– J– mówi Grzegorz Kiec.
Podkreśla, że nadzór służbowy nad postępowaniem często jest iluzją, a nie merytoryczną pomocą. – – tłumaczy Kiec.
Prokuratorzy krytycznie oceniają także inne, postulowane przez różnych polityków propozycje zwiększenia uprawnień PG tak dalece, aby mógł on np. cofać akt oskarżenia. – – dodaje Jacek Skała.
Ministerstwo Sprawiedliwości sceptycznie ocenia nawet umiarkowany projekt PSL. Ma bowiem swój patent na reformę prokuratury.
– – zwraca uwagę Patrycja Loose, rzeczniczka prasowa ministra sprawiedliwości.
Zauważa, że istnieje też ryzyko, iż szef jednostki prokuratury mógłby nakazać np. umarzanie spraw, które się toczą za długo. Jej zdaniem wadą obecnego modelu jest wszechobecność różnych form nadzoru, wizytacji i lustracji.
– – dodaje rzeczniczka.
Zgodnie z nim prokurator przełożony, w tym generalny, będzie miał szersze pole manewru. Będzie uprawniony do wydania wiążącego polecenia, ale tylko co do przeprowadzenia określonych dowodów i zakreślenia terminów realizacji czynności procesowych. Będzie miał także możliwość uchylenia lub zmiany decyzji procesowych podwładnego. Z tym że będzie to dotyczyło wyłącznie tych newralgicznych – decyzji kończącej postępowanie w sprawie oraz sporządzonego, lecz nieogłoszonego postanowienia o przedstawieniu zarzutów lub o umorzeniu postępowania przygotowawczego. W takich wypadkach nadrzędny prokurator będzie przejmował sprawę. Postępowanie może więc trafić nawet do Prokuratury Generalnej.
Szeregowi prokuratorzy widzą to inaczej. – – ocenia Skała.