Zdaniem Jarosława Gowina rząd nie ma pomysłu na rozwiązanie tych problemów. - - powiedział w radiowej Trójce polityk Polski Razem.
W opinii Jerzego Wenderlicha z SLD strategię działań trzeba opracowywać z wyprzedzeniem - kiedy coś grozi niedobrego, a nie kiedy już coś się stało. - - powiedział.
CZYTAJ TAKŻE: Rolnik sam sobie winien, że tkwi w mentalnej trójpolówce. WYWIAD DGP>>>
Barbara Nowacka z Twojego Ruchu podkreśla, że rozumie postulaty rolników, ale ma zastrzeżenia co do formy protestu. - - powiedziała Nowacka.
Jarosław Kalinowski zwraca uwagę, że w rolnictwie zawsze będą sytuacje dobrej koniunktury i sytuacje kryzysowe. - - powiedział polityk PSL.
Zdaniem Mariusza Błaszczaka za złą sytuację rolników odpowiada obecny rząd, a w szczególności PSL. - - ironizował polityk PiS.
Rafał Grupiński z PO podkreślił, że rolnicze protesty nie powinny utrudniać życia innym obywatelom. - - powiedział.
W opinii Henryka Wujca z Kancelarii Prezydenta problemy rolników uda się rozwiązać metodą negocjacji. Jak powiedział, nie potrzebne są tego typu protesty. Jego zdaniem zaostrzenie protestu to efekt prezydenckiej kampanii wyborczej.
Rolnicy domagają się działań rządu ws. eksportu wieprzowiny na Wschód i ochrony rynku mięsa wieprzowego, a przede wszystkim dopłat do produkcji trzody chlewnej, która obecnie - ich zdaniem - jest nieopłacalna. Chcą również rekompensat za kupowane kiedyś przez rolników na wolnym rynku kwoty mleczne. Rolnicy chcą też rekompensat za zniszczenia upraw przez dziki. Chodzi głównie o kukurydzę.
Związkowcy z rolniczego OPZZ zapowiadają na 19 lutego demonstrację w Warszawie. Ma w niej uczestniczyć 30 tysięcy osób. Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło w piątek do urzędu miasta.