Dziennik Gazeta Prawana logo

PO-KO zawiadomi prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Macierewicza

15 lipca 2019, 12:17
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Mateusz Morawiecki i Antoni Macierewicz
Mateusz Morawiecki i Antoni Macierewicz/Shutterstock
W poniedziałek w prokuraturze złożone zostanie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez szefa podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza - zapowiedział poseł PO-KO Cezary Tomczyk. Ponadto złożony ma zostać również wniosek do NIK ws. kontroli finansów podkomisji smoleńskiej.

W ubiegły piątek Tomczyk oraz inny poseł PO-KO Paweł Suski zostali wezwani przed Podkomisję do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego, czyli tzw. podkomisję smoleńską, "w celu udzielenia informacji koniecznych do wyjaśnienia zdarzenia lotniczego z dnia 10 kwietnia 2010 r."

Tomczyk powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej, że piątkowe przesłuchanie odbyło się tylko z udziałem Antoniego Macierewicza, przy - jak mówił - "przy pustym budynku, przy jednej pani sekretarce, z jednym żołnierzem na wartowni".

Poseł poinformował, że w poniedziałek zostanie złożone w prokuraturze "zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Antoniego Macierewicza i przez podkomisję smoleńską w związku z art. 231 Kodeksu karnego, czyli z przekroczeniem uprawnień i niedopełnieniem obowiązków przez byłego ministra obrony Antoniego Macierewicza".

Tomczyk wyjaśnił, że chodzi o sytuację, kiedy w piątek poseł Suski podczas przesłuchania poprosił Macierewicza o dokument uprawniający go do prowadzenia czynności w ramach prac podkomisji, a Macierewicz - jak napisano w zawiadomieniu do prokuratury - miał wyjąć z szafy niewypełnione blankiety legitymacji, uzupełnić jeden z nich i przekazać Suskiemu.

Innym powodem zawiadomienia prokuratury, jest to, że - według posła PO-KO - Macierewicz nie potrafił podać decyzji na podstawie której działa podkomisja. Tomczyk stwierdził, że "to jest kpina z państwa, to jest kpina z podkomisji, to jest kpina z ofiar katastrofy smoleńskiej".

- - stwierdził poseł PO-KO oceniając, że podkomisja smoleńska powinna być jak najszybciej zlikwidowana.

Obecny na konferencji poseł PO-KO Marcin Kierwiński dodał, że równolegle do wniosku do prokuratury, PO-KO zwróci się też do Najwyższej Izby Kontroli z prośbą o pilne skontrolowanie prac podkomisji, "gospodarności wydatkowania pieniędzy na tę komisję i przez tę komisję".

- - mówił Kierwiński.

Według niego, "w tej podkomisji nie ma badań, nie ma wyników prac, nie ma raportu, ale nie ma już nawet ekspertów". - - stwierdził Kierwiński. Zaznaczył, że na internetowej stronie podkomisji brak jest informacji o jej składzie, a ostatnie informacje pochodzą sprzed roku.

Po raz pierwszy katastrofę smoleńską - niezależnie od śledztwa polskiej prokuratury i od wyjaśniania przez stronę rosyjską - badała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pod przewodnictwem Jerzego Millera. W lipcu 2011 r. przedstawiła ona raport, w którym jako przyczyny katastrofy wskazała zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią oraz spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg. Doprowadziło to do zderzenia z drzewem, oderwania fragmentu lewego skrzydła wraz z lotką, a w konsekwencji do utraty sterowności samolotu i zderzenia z ziemią. Komisja podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu. Polska komisja wskazała też na nieprawidłową pracę rosyjskich kontrolerów. Podkreślała, że rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

Ponadto w poprzedniej kadencji parlamentarnej, od lipca 2010 r., funkcjonował w Sejmie zespół parlamentarny, którym kierował Macierewicz, zajmujący się badaniem katastrofy smoleńskiej. Według kolejnych materiałów przedstawianych przez zespół: przyczyną wypadku samolotu były dwa silne wstrząsy na pokładzie, a nie zderzenie z brzozą; o katastrofie miała przesądzić eksplozja niszcząca samolot w momencie jego odejścia na drugi krąg; podczas lotu do Smoleńska doszło do wybuchu w salonce.

W obecnej kadencji parlamentarnej, w lutym 2016 r. przy MON została powołana podkomisja do ponownego zbadania katastrofy. Macierewicz, który w styczniu 2016 r. został odwołany ze stanowiska szefa MON, został przez swego następcę w resorcie, Mariusza Błaszczaka powołany na stanowisko przewodniczącego podkomisji.

Politycy PO podczas poniedziałkowej konferencji prasowej odnieśli się również do informacji, że Macierewicz został "jedynką" na liście PiS w wyborach do Sejmu z okręgu piotrkowskiego. W ocenie Kierwińskiego jest to dowód, że PiS "autoryzuje wyciąganie publicznych pieniędzy". Z kolei zdaniem Tomczyka "jedynka" dla szefa podkomisji smoleńskiej to "policzek dla wszystkich rodzin ofiar katastrofy pod Smoleńskiem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj