Dziennik Gazeta Prawana logo

PSL ma już dość Pitery, Tusk ją chroni

8 września 2008, 14:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
PSL chce kontrolować Piterę
PSL chce kontrolować Piterę/Inne
Ludowcy mają dość wściubiania nosa w ich sprawy przez Julię Piterę. Mają dość zarzutów o nepotyzm, które wytacza przeciwko nim pełnomocniczka rządu do spraw walki z korupcją. Chcą więc skontrolować samą panią minister. Mają plan powołania specjalnego zespołu, który będzie nadzorował jej działalność - donosi radio RMF FM. "Nie powołam żadnego zespołu" - komentuje premier Tusk.

PSL nie kryje irytacji działaniami Pitery. Jego członkowie mówią wprost - to ona napędza liczne ataki na ludowców. "Jest to nieuczciwość i niesprawiedliwość ze strony tej pani. Wyraźnie widać tendencyjność w postępowaniu pani Pitery" - powiedział RMF FM poseł Eugeniusz Kłopotek z PSL.

Kłopotek dodaje, że Pitera przesadza z piętnowaniem PSL-owskiego nepotyzmu. "Nie dajmy się zwariować, że nikt z naszych rodzin nie może pracować w firmach państwowych" - mówi.

>>>Przeczytaj, jak Pitera nasłała kontrolę na KRUS

Ludowcy chcą, by "problem Pitery" Waldemar Pawlak poruszył podczas najbliższego spotkania z premierem Donaldem Tuskiem - informuje radio RMF.

Jak ma wyglądać rozwiązanie problemu? Według RMF FM, ludowcy chcą powołania specjalnego zespołu, który będzie nadzorował prace kłopotliwej pani minister. W jego skład miałby wejść przedstawiciel PO i - oczywiście - PSL.

>>>Oto pomysły Pitery na walkę z korupcją

"Gdyby premier się zgodził na taki komitet nadzorujący, będę się zastanawiała" - mówi rozgłośni Julia Pitera. "Fakty nie podlegają subiektywnej ocenie. Nie zgodzę się na relatywizowanie swoich ocen" - zaznacza.

Ale premier się nie zgadza. "Jeśli przestanę być zadowolony z pracy pani Pitery, to ona będzie się czymś innym zajmowała. Ale nie będę na pewno powoływał żadnych zespołów, które pilnowałyby ministrów. Słaby minister odejdzie, a nie będzie angażował kolejnych ludzi do pilnowania jego roboty" - powiedział Donald Tusk na konferencji prasowej w Gołdapi.

Jak dodał, chciałby, żeby minął czas, kiedy "jest ktoś, kto ma kontrolować, a później jest ktoś, kto ma kontrolować tego, kto kontroluje, a na górze jest jeszcze ktoś, od kontrolowania". "Trzeba mieć zaufanie do siebie nawzajem" - podkreślił premier.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj