zapewnia, że nie ma sobie nic do zarzucenia. i chętnie korzysta z okazji, by po raz
kolejny zaatakować "Rzeczpospolitą" za opublikowanie stenogramów podsłuchów rozmów telefonicznych z biznesmenem-lobbystą .
"<Rzeczpospolita> to nie jest źródło dowodów" - mówi Czuma. "Muszę panu współczuć, że pan to co drukowane uważa za prawdziwe. Tak było w PRL.
" - krytykuje dziennikarza RMF.
>>>>Czuma porównuje "Rzeczpospolitą" do nazistowskiej gadzinówki
"Premier nie ma podstaw do mojej dymisji" - tak minister sprawiedliwości odpowiada na pojawiające się
w mediach spekulacje, że dziś o godzinie 14 straci stanowisko. Razem z nim z rządu mają odejść również wicepremier i szef MSWiA , a także minister obrony . Dołączyć do nich ma także , pełnomocnik do walki z korupcją oraz wiceminister gospodarki .
>>>Zobacz, kto pożegna się z rządem
Minister Czuma nie uważa, że jego słowa o niewinności zamieszanych w aferę hazardową czołowych polityków Platformy Obywatelskiej - Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego -
. Dodaje też, że dopóki nie zobaczy dowodów winy, będzie uważał ich za niewinnych.
- mówi Czuma. A co, jeśli premier się z nim nie zgodzi i odwoła za wiarę w tłumaczenia partyjnych kolegów?
", na której rosła cywilizacja zachodnioeuropejska" - odpowiada dumnie minister sprawiedliwości.