Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamknęli obóz dla psów. Zwierzęta szukają domów

25 lipca 2012, 08:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zamknęli obóz dla psów. Zwierzęta szukają domów
Shutterstock
Setki ludzi z całych Włoch chcą zaopiekować się 2500 psów rasy beagle z hodowli na północy kraju, zajętej na wniosek prokuratury, która wszczęła śledztwo w sprawie ich maltretowania. Psy hodowane tam były dla celów laboratoryjnych, głównie wiwisekcji.

Prawdopodobnie jedyna taka hodowla w Europie - farma "Green Hill" w miejscowości Montichiari koło miasta Brescia - była od lat nazywana przez włoską Ligę Przeciwko Wiwisekcji oraz inne stowarzyszenia obrońców praw zwierząt . Przetrzymywane przez całe życie w ciasnych klatkach były one następnie wysyłane do laboratoriów na całym świecie, a także na miejscu poddawane eksperymentom.

Stowarzyszenia od dawna apelowały do wymiaru sprawiedliwości, by zajął się hodowlą, określaną jako miejsce męczarni zwierząt. Kilkadziesiąt beagli zostało uwolnionych podczas akcji obrońców zwierząt w kwietniu, gdy wtargnęli oni na teren o powierzchni 5 hektarów i otworzyli klatki. Kilkunastu uczestników tej akcji zostało wówczas aresztowanych przez policję, wezwaną przez kierownictwo firmy. Solidarność z zatrzymanymi wyraziła wówczas Brigitte Bardot, zagorzała obrończyni zwierząt.

Jedną z osób, zatrzymanych wówczas podczas tej akcji była mieszkająca w Ferrarze Beata Stawicka. Po opuszczeniu aresztu powiedziała polonijnemu portalowi "Nasz świat": .

- dodała.

Liga Przeciwko Wiwisekcji i Liga Ochrony Środowiska złożyły w prokuraturze wnioski o przestępstwach, do jakich tam dochodzi. W rezultacie ich doniesienia 18 lipca do "Green Hill" wkroczyli funkcjonariusze Straży Leśnej i policji. Wszyscy szefowie farmy otrzymali zarzuty znęcania się nad zwierzętami.

Obecnie po zajęciu hodowli i wszczęciu dochodzenia psy, wśród nich setki szczeniaków, znajdują się pod opieką Ligi i innych organizacji. Ogłosiły one, że najważniejszym zadaniem jest teraz zapewnienie normalnego życia w rodzinach czworonogom, spośród których wiele do tej pory nie widziało światła dziennego i nie wychodziło nigdy z klatki.

Natychmiast do stowarzyszeń zgłosiły się setki osób gotowych zaopiekować się beaglami. Ich wnioski będą rozpatrywane w trybie pilnym, ale jednocześnie bardzo skrupulatnie. Przyszli właściciele zostaną poinformowani o cierpieniach psów i o tym, że muszą nauczyć ich najprostszych czynności, nawet chodzenia po trawie.

o - powiedział szef Ligi Przeciwko Wiwisekcji Giacomo Bottinelli. Dlatego, jak wyjaśnił, procedura wyboru opiekunów będzie długa i żmudna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj