Jego konkurenta, ubiegającego się o reelekcję prezydenta Petra Poroszenkę, poparło 24,5 procent uprawnionych. Zełenski wygrał we wszystkich obwodach Ukrainy prócz lwowskiego. Zwyciężył tam Poroszenko, na którego głosowało 62 procent. Prezydent-elekt zdobył w tym regionie 34 procent

Zełenski w pierwszym komentarzu powyborczym obiecał, że nie zawiedzie wyborców i zwrócił się do narodów byłego ZSRR.

- Póki nie jestem jeszcze prezydentem, mogę to powiedzieć. Zwracam się do mieszkańców wszystkich państw byłego Związku Radzieckiego: popatrzcie na nas – wszystko jest możliwe – oświadczył.

II tura wyborów na Ukrainie

Na Ukrainie trwała w niedzielę II tura wyborów prezydenckich. Lokale wyborcze otwarto o godz. 8 czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce), a zamknięto o godz. 20 (19 w Polsce).

Sondaże przeprowadzane przed wyborami największe szanse na zwycięstwo dawały Zełenskiemu, którego popierało ponad 50 proc. wyborców. Głosowanie na Poroszenkę deklarowało około 20 proc. respondentów.

Według Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) do głosowania uprawnionych jest ok. 30 mln obywateli Ukrainy, dla których otwarto niemal 30 tys. lokali. Wybory odbyły się w 199 okręgach w kraju i w jednym okręgu zagranicznym.

Utrudniony udział w wyborach mieli mieszkańcy Autonomicznej Republiki Krymu, która od 2014 roku okupowana jest przez Rosję. Mogli oni uczestniczyć w głosowaniu w lokalach w przylegającym do Krymu obwodzie chersońskim.

Podobnie było z mieszkańcami opanowanych przez separatystów prorosyjskich części Donbasu, na wschodzie kraju. Ci głosowal poza linią rozgraniczenia, w lokalach na obszarach kontrolowanych przez ukraińskie władze.

Wybory prezydenckie monitorowane były przez licznych obserwatorów skierowanych na Ukrainę przez inne państwa, organizacje międzynarodowe, ukraińskie organizacje pozarządowe oraz sztaby wyborcze dwóch kandydatów.

Na ogłoszenie oficjalnych wyników II tury wyborów CKW ma czas do 4 maja.

Zełenski i Poroszenko otrzymali najwięcej głosów spośród 39 kandydatów, którzy uczestniczyli w I turze wyborów. Aktora poparło 30,24 proc. uprawnionych do głosowania, zaś prezydenta - 15,95 proc.

Poprzednie, przedterminowe wybory prezydenckie, które rozpisano po obaleniu zbiegłego do Rosji prezydenta Wiktora Janukowycza, odbyły się w maju 2014 roku. Już w I turze zwyciężył wówczas Poroszenko, zdobywając 54,7 proc. głosów. Drugi wynik uzyskała wtedy była premier Julia Tymoszenko, na którą głosowało 12,81 proc. uczestników wyborów.