Jak pisze gazeta, w ostatnich dniach instytut Yad Vashem poinformował, że tytuł Sprawiedliwego zostanie przyznany Konstantemu Rokickiemu, który w czasie drugiej wojny światowej jako polski konsul w Bernie uczestniczył w akcji ratowania Żydów przez wystawianie im paszportów państw neutralnych. Dwaj pozostali polscy członkowie prowadzącej tę akcję nieformalnej grupy berneńskiej – szef poselstwa RP w Szwajcarii Aleksander Ładoś i jego zastępca Stefan Ryniewicz – otrzymają tylko listy pochwalne. Wszystkie te trzy osoby już nie żyją.

Grupę berneńską współtworzyli też trzej Żydziadwokat i działacz syjonistyczny oraz przedwojenny poseł na Sejm RP Abraham Silberschein, Chaim Eiss, urodzony w Ustrzykach Dolnych kupiec i działacz organizacji Agudat Israel w Zurychu, oraz attaché polskiego poselstwa, ekspert ds. kontaktów z organizacjami żydowskimi Juliusz Kuehl.

Według "Izrael Ha-jom" uznanie trzech polskich nieżydowskich dyplomatów za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata mogłoby być krokiem "na długiej drodze ku rozładowaniu napięć między Izraelem i Polską na tle współwiny za Holokaust i antysemityzmu".

"Zostałoby to także zinterpretowane jako zaakceptowanie przez Izrael narracji, że polski rząd na uchodźstwie w czasie drugiej wojny światowej nie był obojętny na tragiczny los Żydów pod nazistowską okupacją" – dodaje gazeta.

Przypomina, że działalność grupy berneńskiej stała się znana szerokiej publiczności dzięki nowym szczegółowym badaniom polskich dziennikarzy Michała Potockiego i Zbigniewa Parafianowicza, których wspierali obecny polski ambasador w Szwajcarii Jakub Kumoch i polski konsul honorowy w Zurychu Markus Blechner. Około półtora roku temu Blechner zwrócił się do Yad Vashem o uhonorowanie polskich dyplomatów.

Decyzja o przyznaniu tytułu Sprawiedliwego tylko Rokickiemu "wywołała oburzenie i frustrację wśród członków rodzin dwóch pozostałych zmarłych polskich dyplomatów oraz wśród uratowanych, którzy postanowili nawet wysłać do Yad Vashem list protestacyjny" – informuje izraelski dziennik.

Jego dziennikarz rozmawiał w Warszawie z prawnuczką brata zmarłego bezpotomnie Konstantego Rokickiego Małgorzatą Sadkowską, która powiedziała: "To oczywiście wielki zaszczyt, ale zaskoczeniem jest to, że tylko on został tak uhonorowany. Zasługiwał na to przede wszystkim Ładoś, który stał na czele poselstwa i koordynował wysiłki na rzecz ratowania Żydów. To nie było przedsięwzięcie jednego człowieka i będziemy walczyć o zapewnienie uznania zasług także dwóch pozostałych dyplomatów. Musimy jasno postawić sprawę, że gest taki miałby wielkie znaczenie dla ich rodzin, i mam nadzieję, że do niego dojdzie. Nadzieja zawsze umiera ostatnia".

W cytowanym przez "Izrael Ha-jom" komunikacie instytut Yad Vashem napisał: "Z otrzymanych przez nas materiałów historycznych wynika, że Rokicki był dominującą postacią w ratowaniu Żydów przez polską misję dyplomatyczną w Szwajcarii poprzez wystawianie paszportów kraju trzeciego. W żadnym razie nie oznacza to pomijania wkładu Ładosia i Ryniewicza".

Powołując się na uzyskane nieoficjalne informacje, Parafianowicz i Potocki podali we wtorkowym "Dzienniku Gazecie Prawnej", że uroczystość nadania Konstantemu Rokickiemu tytułu Sprawiedliwego wśród Narodów Świata ma się odbyć 27 maja w Warszawie lub 28 czerwca w Krakowie, ale nie jest jasne, czy Sadkowska weźmie w niej udział.