Kilka osób zostało rannych - w większości są to niezagrażające życiu obrażenia. Większość uczestników zdarzenia "była w szoku" – relacjonuje portal dziennika „Welt”. Sprawca jeździł tam i z powrotem, raz po raz. Staranował kilka pojazdów czarną furgonetką, którą wynajął – poinformował rzecznik policji Christoph Gilles w rozmowie z „Bildem”.
Sprawca był "bardzo brutalny"
Sprawca działał "bardzo brutalnie". Kilkakrotnie z pełną mocą taranował m.in. samochód Audi A5, dopóki "przy jego pomocy nie wyrwał z mocowań całego systemu barier". 57-latek uszkodził furgonetką także inne zaparkowane auta.
Sprawca w sposób celowy jechał w kierunku kilku samochodów i pieszych – podkreślił rzecznik.
Mężczyzna w trakcie zatrzymywania przez policjantów stawiał opór. Rannych zostało dwóch funkcjonariuszy. "Kierowca został przewieziony do szpitala w celu ustalenia jego stanu psychicznego" – dowiedział się „Bild”. Policja zakłada bowiem, że sprawca może mieć problemy psychiczne.
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.