Barwny korowód przejdzie przez Warszawę już za tydzień, w sobotę 13. czerwca. Tyle że ciągle nie wiadomo którędy. - mówi Mirosław Szymanek z warszawskiego biura bezpieczeństwa. "Cierpliwie czekamy, mają na to czas do środy do północy" - dodaje.
Tomasz Bączkowski z Fundacji Równości organizującej paradę przyznaje, że trasa przemarszu celowo trzymana jest w tajemnicy: . W poprzednich latach zdarzało się, że znając dokładna trasę i godzinę naszej parady składali wniosek do miasta o dokładnie tą sama trasę" - tłumaczy Bączkowski.
Na razie skrajne organizacje czekają w przyczajeniu i nie zgłaszają swoich wniosków do ratusza. W Narodowym Odrodzeniu Polski usłyszeliśmy, że choć nie planują kontrparady, to zamiast tego : - mówi nam Adam Murczyk z NOP. - "Czyli na happeningi przeciwko tym chorym ludziom przyjdą małe, co najwyżej 14 osobowe grupy. Do tej liczby członków manifestacji nie jest potrzebna zgoda miasta" - dodaje Murczy.
Organizatorzy Parady Równości boją się, że może powtórzyć się sytuacja z poprzednich lat.
Co na to władze Warszawy? Prezydent miasta może teoretycznie nie wydać zgody na manifestację, ale w praktyce jest to bardzo trudne. " - mówi Szymanek. Przepisy mówią też o odmowie w przypadku zachodzącego prawdopodobieństwa zagrożenia życia, zdrowia lub uszkodzenia mienia o znacznej wartości. "" - mówi Szymanek.