Dziennik Gazeta Prawana logo

To oni najbardziej cieszą się z werdyktu Trybunału Konstytucyjnego

22 lipca 2011, 08:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego uznający za niekonstytucyjny zakaz używania billboardów i spotów reklamowych podczas kampanii wyborczej branża reklamowa przyjęła entuzjastycznie.

– Tylko sam outdoor może dzięki temu zarobić między 5 a 12 mln złotych – ocenia Lech Kaczoń, prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej.

– Ledwie trybunał podał swoją decyzję, rozdzwoniły się telefony w biurze. W ciągu jednego tylko dnia odebraliśmy około dwudziestu propozycji od domów mediowych, agencji reklamowych i firm oferujących powierzchnię reklamowa – opowiada Łukasz Antkiewicz, szef zespołu prasowego Klubu Parlamentarnego SLD.

Branża z zapartym tchem czekała na wyrok TK, bo wydatki na kampanię wyborczą mogą być dla niej poważnym zastrzykiem. Na ubiegłoroczne kampanie prezydencką i samorządową łącznie partie wydały ponad 120 mln złotych.

– W tym roku budżet może być mniejszy, bo kampania jest jedna. Ale ponieważ decyzja o tym, że będzie można reklamować się na billboardach i w spotach telewizyjnych, zapadła późno, to branża reklamowa traktuje te pieniądze jako nadzwyczajny bonus, o który warto zawalczyć – mówi dr Sergiusz Trzeciak, ekspert do spraw marketingu politycznego.

Plakaty i spoty

Największymi wygranymi po orzeczeniu TK będzie branża outdoorowa i telewizyjna. Wystarczy przyjrzeć się ubiegłorocznym wydatkom podczas kampanii prezydenckiej. PO, PiS, SLD i PSL wydały razem ponad 36,6 mln zł, z czego na reklamę w środkach masowego przekazu i nośnikach plakatów poszło ponad 15 mln zł.

– A że zarówno rynek reklamy zewnętrznej, jak i rynek reklamy telewizyjnej przeżywają trudne chwile, to budżety wyborcze są dla nich łakomym kąskiem – dodaje Trzeciak.

I rzeczywiście, jak podaje Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej, w I kwartale 2011 r. outdoor zarobił 115,5 mln zł, a to o 5 procent mniej w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Z danych Nielsen Audience Measurement wynika, że wpływy reklamowe 4 największych stacji telewizyjnych w pierwszym półroczu 2011 r. wyniosły około 1,5 mld zł. To minimalnie więcej niż w ubiegłym roku.

Szybki zastrzyk

– Wprawdzie wydatki na kampanie w reklamie zewnętrznej zmniejszyły się w ostatnich latach, to i tak dla nas te wpływy mają spore znaczenie – przyznaje Lech Kaczoń. I wylicza, że tegoroczna kampania da poszczególnym graczom rynku między 5 a 8 procent dodatkowego zysku w skali roku.

Według ekspertów spoty wyborcze będą miały stanowczo mniejszy wpływ na zyski branży telewizyjnej, ale także są zastrzykiem, o który warto się postarać.

Wiele jednak zależy od decyzji partii dysponującej największym budżetem, czyli PO. Bo choć to ona była zwolennikiem zakazu spotów i billboardów, to być może pod naciskiem lokalnych działaczy jednak zdecyduje się także na te formy reklamy. Szczególnie że do tej pory szczodrze je wykorzystywała. W ubiegłorocznych kampaniach wydała na spoty i billboardy blisko 7 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj