Dziennik Gazeta Prawana logo

Internauci znów na ulicach Warszawy. Tym razem przy muzyce

28 stycznia 2012, 20:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ten protest nie był tak liczny, jak ostatnie demonstracje. Tylko kilkadziesiąt osób zebrało się przed Pałacem Prezydenckim. Wśród nich byli muzycy, którzy też nie chcą ACTA, mimo, że ustawa teoretycznie wspiera twórców.

Kilkadziesiąt osób zebrało się w sobotni wieczór przed Pałacem Prezydenckim, by przy dźwiękach muzyki tanecznej protestować przeciwko ACTA. Protest, z udziałem m.in. muzyków na co dzień występujących w stołecznych klubach, zorganizowała grupa "Violet Kivi". Jak tłumaczył jeden z organizatorów akcji Marcin Myszkowski, sobotni protest przeciwko ACTA miał być inny od dotychczasowych - głośny, wesoły, przy muzyce granej na dyskotekach. Mimo mroźnej pogody, na Krakowskim Przedmieściu zebrało się kilkadziesiąt osób, część z nich tańczyła. Przyłączali się do nich spacerowicze oraz osoby wychodzące z pobliskich kawiarni i restauracji.

Myszkowski podkreślał, że udział w proteście artystów, których umowa ACTA ma chronić, dowodzi - jego zdaniem - że nie wierzą, iż wejście zapisów umowy w życie zabezpieczy ich interesy. Przekonywał, że ACTA to nie tylko walka z piractwem. Wprowadzenie tego prawa - jak mówił - spowoduje, że znikną np. tańsze zamienniki leków, tańsze części zamienne do różnego rodzaju urządzeń. Zwracał także uwagę na brak konsultacji społecznych. Jego zdaniem brak udziału obywateli w procesie tworzenia prawa, to szerszy problem, dotyczący nie tylko ACTA. "Violet Kivi" to grupa aktywistów, która prowadzi i wspiera różnego rodzaju projekty społeczne i kulturalne, organizuje m.in. imprezy plenerowe, koncerty itp.

ACTA (Anti-counterfeiting trade agreement) to układ między Australią, Kanadą, Japonią, Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem, Szwajcarią i USA, do którego ma dołączyć UE. Jego nazwę można przetłumaczyć jako "porozumienie przeciw obrotowi podróbkami", dotyczy jednak ochrony własności intelektualnej w ogóle, również w internecie. Zdaniem obrońców swobód w internecie może prowadzić to do blokowania różnych treści i cenzury w imię walki z piractwem. W czwartek na mocy upoważnienia od premiera ambasador Polski w Japonii Jadwiga Rodowicz podpisała umowę ACTA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj