Dziennik Gazeta Prawana logo

TYLKO W DZIENNIK.PL: Z Polski wyrzucono białoruskiego dyplomatę

13 marca 2014, 17:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
kajdanki
kajdanki/Shutterstock
W ostatnich tygodniach wydalony z Polski został attache wojskowy ambasady Białorusi w Polsce - dowiedział się dziennik.pl. Kontrwywiad ABW zebrał dowody świadczące, że jego praca przekraczała misję dyplomatyczną.

O szczegółach wydalenia białoruskiego dyplomaty i - najprawdopodobniej - szpiega nikt nie chce rozmawiać oficjalnie.

- - usłyszeliśmy krótką odpowiedź, gdy prosiliśmy o komentarz przedstawicieli resortów siłowych.

Taka niezwykle ostra decyzja naszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych musi mieć związek z zatrzymaniami dwóch szpiegów pracujących dla tajnych służb Białorusi. Jako pierwsza informowała o tym wydarzeniu "Gazeta Wyborcza". Kolejne szczegóły operacji ujawnił dziennik.pl.

- - tłumaczy jeden z naszych rozmówców. - - wyjaśnia nam nasz informator.

Pierwszy ze szpiegów wpadł już ponad dwa lata temu w wyniku pracy Służby Wywiadu Wojskowego. Już wtedy w Prokuraturze Apelacyjnej usłyszał zarzut szpiegostwa, trafił do aresztu, gdzie przebywa do dziś. W historię wtajemniczono tylko wąską grupę osób w całym państwie. Dopiero teraz, gdy do sądu trafi akt oskarżenia, udało nam się usłyszeć nieco więcej.

Według zgodnej relacji dwóch naszych rozmówców sytuacja jest bardzo nietypowa i dlatego praca służb i prokuratury nad aktem oskarżenia trwała ponad dwa lata. Problem polega na tym, że ten obywatel Białorusi wcześniej współpracował z nieistniejącymi już… Wojskowymi Służbami Informacyjnymi.

Ówczesne kierownictwo traktowało go jako swoje źródło w białoruskich służbach. Jego pozyskanie traktowano jak duży sukces, a jego samego jako nabytek dostarczający cennych informacji o armii Łukaszenki. Otrzymywał on sowite wynagrodzenie za swoje usługi - nawet rzędu kilkuset tysięcy dolarów.

- - mówi nam jeden ze śledczych. Dopiero w Służbie Wywiadu Wojskowego, utworzonej po rozwiązaniu WSI, na nowo rozpoczęto analizę informacji dostarczanych przez Białorusina. Z biegiem czasu okazało się, że tak naprawdę zawsze wykonywał zadania dla służb Białorusi.

W drugim przypadku szpieg pracujący dla wywiadu wojskowego Białorusi został zatrzymany niemal na gorącym uczynku. Na jego trop wpadli funkcjonariusze kontrwywiadu z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj