W projekcie ustawy zapisano, że tego dnia nie będzie obowiązywał zakaz handlu w placówkach handlowych.

Tegoroczne Święto Niepodległości 11 listopada przypada w niedzielę. Wnioskodawcy argumentują, że dodatkowy, epizodyczny dzień wolny od pracy pozwoli godnie uczcić 100 rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę.

Autorzy projektu ustawy powołują się na symulacje wskazujące, że 1 dodatkowy dzień wolny powoduje spadek produkcji sprzedanej przemysłu o ok 2,5 proc., co oznacza spadek produkcji o ok 0,2 proc. rocznie.

Tymczasem zdaniem pracodawców i ekspertów dzień wolny wprowadzony w ostatniej chwili może spowodować chaos w zakładach pracy i kosztować gospodarkę setki milionów złotych straty.

- Biorąc pod uwagę wszystkie święta i weekendy, to wolnych mamy już około 150 dni w roku. Odpoczywamy mniej więcej co trzeci dzień. Trochę za dużo, jak na kraj na dorobku, ale z ambicjami - mówi w rozmowie z portalem money.pl prof. Andrzej Blikle.

Znany przedsiębiorca nie ma wątpliwości, że takie pomysły to czysta polityka. - Poza tym, czy naprawdę świętowanie 11 listopada musi być tak intensywne, aby potrzebować wolnego kolejnego dnia wolnego? - zastanawia się prof. Blikle.