Dziennik Gazeta Prawana logo

"Bóg pragnie otaczać się najlepszymi z najlepszych"

24 stycznia 2008, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Bóg pragnie otaczać się najlepszymi z najlepszych"
Inne
"Gdzie jesteś Bracie? Tam na górze nie wiedzą, jaki ich zaszczyt spotkał. Nie mają też pojęcia, jaką zrobili nam krzywdę tu, na ziemi" - pisze na internetowym forum "Nasza Klasa" przyjaciel generała Andrzejewskiego. Wielu wciąż nie może uwierzyć, że ci, którym jeszcze wczoraj ściskali rękę, odeszli już na zawsze. Dziś łez nie wstydzą się nawet twardzi wojskowi.

"Odszedłeś tak wcześnie
Że ani uwierzyć, ani się pogodzić
Śmierć tak punktualna
Że zawsze przychodzi nie w porę"

Przeglądając internetowe serwisy społecznościowe można odnieść wrażenie, jakby lotnicy ciągle żyli. Łatwo znaleźć ich rodzinne zdjęcia, podobne jak to, na którym generał Andrzejewski trzyma na rękach maleńkie dziecko.

Jednak o wczorajszej tragedii przypominają dziesiątki komentarzy pod zdjęciami. Rodziny, przyjaciele a nawet obcy ludzie oddają hołd polskim lotnikom. Zginął kwiat polskiego lotnictwa wojskowego - zgodnie przyznają. "Dobry Pan Bóg też potrzebuje pilotów u siebie" - mówią, ocierając łzy.

"<Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą> - nie usiądziemy już przy ognisku..." - żałuje kolega gen. Andrzejewskiego, Cezary Kiszewski. "Wspaniały pilot, kolega i dowódca, zawsze będę pamiętał Twój dobry humor i wspólne chwile" - wspomina Jacek Szczutkowski.

"Kilkanaście minut przed startem rozmawialiśmy. Umawialiśmy się na narty. Ale już nigdy nie pojeździmy" - wspomina dla portalu gazeta.pl łamiącym głosem pułkownik Sławomir Żakowski, dowódca 8. bazy lotniczej w Balicach. Był przyjacielem porucznika Roberta Kuźmy z załogi rozbitego samolotu.

"Rozpoczynaliśmy WAT w 3 kompanii Wydz. Mech... żegnaj Kolego i Przyjacielu... spoczywaj w pokoju..." - wspomina majora Wilczyńskiego dawny kolega Leszek Lewsza. "Miłych lotów w lepszym świecie, w Niebie" - życzy zmarłemu inny. Wszyscy obiecują modlitwę za dusze zmarłych.

Żałobą okryta jest Szkoła Podstawowa nr 3 im. Lotników Polskich w Świdwinie. Czwórka uczniów z tej szkoły straciła wczoraj ojców.

"Byli z nami zawsze. W chwilach trudnych i radosnych. Byli dla nas wielką podporą... Już ich nie spotkamy w naszej szkole. Już ich nie będzie wśród nas" - mówi w TVN24 z trudem powstrzymując łzy dyrektorka szkoły.

"Wiem, że nie ma słów ani czynów, które mogłyby złagodzić ból. Ale jest lżej, gdy nie jesteśmy w takich chwilach osamotnieni" - powiedział do rodzin ofiar dowódca sił powietrznych generał Błasik.

W tych trudnych chwilach pamiętajmy, że "nie umiera Ten, kto trwa w pamięci żywych".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj