Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwsze aresztowania po porwaniu Polaka

5 października 2008, 13:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pierwsze aresztowania po porwaniu Polaka
Inne
Są pierwsze wyniki śledztwa po porwaniu polskiego inżyniera w Pakistanie. Policja zatrzymała cztery osoby, które mogą znać porywaczy lub wiedzieć, gdzie przetrzymywany jest uprowadzony inżynier. Dwóch mężczyzn już wypuszczono, dwóch jest wciąż przesłuchiwanych. Pakistańczycy twierdzą, że Polaka wywieziono na pogranicze afgańskie.

Granica pakistańsko-afgańska to teren, gdzie władzę sprawują talibowie. Nie docierają tam rządowe oddziały wojska ani policji. To tam - jak twierdzi wywiad USA - ukrywa się Osama bin Laden. Dlatego odnalezienie porwanego Polaka będzie trudne.

Aresztowani to mieszkańcy wiosek w prowincji Attok. Pakistańscy śledczy są przekonani, że zatrzymani pomagali w porwaniu pracownika krakowskiej Geofizyki. Ale strona polska nie zna jeszcze wyników przesłuchania.

"Chciałbym wyrazić uznanie i satysfakcję z działań podejmowanych przez władze pakistańskie, ponieważ te informacje potwierdzają zaangażowanie służb bezpieczeństwa Pakistanu w sprawę zaginionego Polaka. To zwiększa nadzieję, aczkolwiek wciąż jesteśmy daleko od pozytywnej informacji" - powiedział Ryszard Schnepf, podsekretarz stanu w polskim MSZ.

Za zwolnienie Polaka talibowie żądają wypuszczenia z pakistańskich więzień swoich ponad stu towarzyszy - podawały media. Policja nie chce jednak potwierdzić tych doniesień. Zapewnia tylko, że porwany inżynier żyje.

Według śledczych Polaka uprowadziło to samo ekstremistyczne ugrupowanie, które stoi za porwaniem dwóch chińskich specjalistów pracujących w Pakistanie i kilku pakistańskich wojskowych. To Tehrik-e-Taliban, Ruch Talibów Pakistanu. Grupę oskarża się także zamordowanie byłej premier Benazir Bhutto. Terrorystami kieruje 35-letni Bejtullah Mehsud, zwany pakistańskim Osamą bin Ladenem.

"To była zasadzka. Uzbrojeni bojownicy zaatakowali samochody firmy naftowej. Na miejscu od kul zginęli dwaj kierowcy i jeden ochroniarz" - tak pakistańscy policjanci relacjonowali porwanie. Talibowie uprowadzili 42-letniego inżyniera tydzień temu, w okolicach wsi Pind Sultani w prowincji Attok, około 100 kilometrów na wschód od Islamabadu, stolicy Pakistanu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj