Migalski o ACTA: Nie wiedziałem, za czym głosuję
Europoseł Marek Migalski jest na swoim blogu szczery do bólu. Przyznaje, że głosował za umową ACTA, ale jednocześnie... nie wiedział za czym głosuje. Jego zdaniem 90 proc. europosłów nie wie tak naprawdę na co oddaje swój głos. Oto przygnębiający obraz europarlamentu.
- Wojna o internet. Teraz głos zabrał papież Benedykt XVI
- Anonymous mierzy w rząd i ujawnia hasła
- Padły strony rządu i prezydenta. "I tak ratyfikujemy ACTA"
- Hołdys u Lisa: ACTA służy do łapania przestępców
- Nawet jeśli nie podpiszemy ACTA, i tak je dostaniemy?
- Klamka w sprawie ACTA zapadła. Ogłosił to Donald Tusk
- "Komorowski, matole…". Ostry protest przeciwników ACTA
- Już pół miliona internautów protestuje przeciw ACTA
- PiS i Solidarna Polska jednym głosem: Popełniliśmy błąd
- Bunt w sieci przeciwko ACTA. Owsiak też się przyłącza
- Europosłowie biją na alarm. Odkryli nowy problem z ACTA
- Główne grzechy ACTA. Oto, czego nie mówią politycy
- "Solidarność" wzywa rząd do odłożenia ACTA
- Posłowie wzywają Tuska, by odłożył podpisanie ACTA
- Hakerzy zaatakowali Ewę Kopacz. Podmienili jej zdjęcie
- Nowa szefowa UKE będzie dalej śmiało cięła ceny
- UKE wywoła komórkową wojnę cenową
- Migalski bije w publicystę: Udaje dziennikarza. Wysługuje się jednej partii
-
Protest przeciwko ACTA
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dzisiaj rano dowiedziałem się, że głosowałem za ACTA. Serio. I nie mam zamiaru się tego wypierać. Czy wiedziałem, za czym głosuję? Nie. Czy zawsze wiem, za czym głosuję? Rzadko. Czy inni posłowie i europosłowie wiedzą więcej? Nie - pisze Migalski.
Europoseł przedstawia mechanizm głosowań w europarlamencie.
Grupa polityczna czy klub parlamentarny deleguje do prac nad danym projektem jakąś osobę i jej zawierza, czy ów projekt jest wart zaakceptowania czy też raczej należy go odrzucić. Nad tym dokumentem pracuje też jakiś asystent, staffer czy pracownik klubu (...) Polityk więc zajmuje się polityką, pozostawiając dużą część merytorycznej pracy "fachowcom". Nad danym projektem pracuje, co najwyżej, jeden poseł danej grupy czy klubu (a i to raczej w czasie wolnym od politycznego knucia). Dlatego, kiedy ostatecznie projekt danej ustawy czy uchwały trafia na salę obrad i jest głosowany, 90% posłów danej partii czy frakcji politycznej patrzy na owego posła i glosuje tak, jak on wskaże (lub patrzy na listę do głosowania). Nie mając - co raz jeszcze podkreślam - bladego pojęcia za czym, bądź przeciwko czemu, się opowiada - opisuje Marek Migalski.
Dlatego można nazywać nas nieukami i leniami, można wieszać na nas psy, można uznać nas za klasę zbędną, ale należy przyjąć do wiadomości, że 90% posłów w 90% przypadków nie ma najmniejszego pojęcia o tym, nad czym głosuje. To więcej mówi o współczesnej demokracji (która nie jest w stanie być kontrolowana przez wybrańców narodu), niż o nas - biednych legislatorach (którzy zasypywani są setkami aktów prawnych i tylko udają, że cokolwiek monitorują) - dodaje europoseł.
Zdaniem Migalskiego każdy z polityków zawsze jest w stanie przedstawić jakiekolwiek tłumaczenia dla swoich niemądrych głosowań.
Też mogłem z tego skorzystać, ale moja obecna sytuacja polityczna pozwala mi na to, żeby powiedzieć wam ociupińkę prawdy i pozwolić wam zobaczyć, jak naprawdę wygląda współczesna polityka (nie tylko w Polsce) - pisze Migalski.


























~Pinko2012-01-24 15:37
I to jest cała prawda o polityce !
Boże chroń Polskę !
~DOKTOR MUREK2012-01-24 15:31
Panie Migalski, nigdy pana nie popierałem, ale tym razem: szacunek za szczerą wypowiedź
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!