- opowiadał prof. Krzysztof Dunin-Wąsowicz w rozmowie z "Newsweekiem Historia". Dodał, że przy murze na Placu Krasińskich, po polskiej stronie, widział kręcącą się karuzelę, o której pisał w wierszu "Campo di Fiori" Czesław Miłosz.
- przyznał prof. Dunin-Wąsowicz.
Widział również, jak żydowscy bojowcy wywiesili na jednym z budynków dwie flagi - polską i żydowską. Widać je było z placu Muranowskiego. - - dodał.
Prof. Dunin-Wąsowicz, w czasie wojny żołnierz Armii Krajowej i działacz Komitetu Pomocy Żydom Żegota, odznaczony po wojnie Medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata za pomoc niesioną Żydom, twierdził, że większość Polaków nie interesowała się losem Żydów. - stwierdził w rozmowie z "Newsweekiem Historia". Uważał jednak, że takich, którzy wydawali Żydów Niemcom, było nie więcej niż 10 procent.
- mówił w wywiadzie. "Mitologią" i "nieprawdą" nazywa przy tym dwa skrajne przekonania: pierwsze, jakoby wszyscy Polacy pomagali Żydom i drugie, że wszyscy ich zwalczali.
Choć jak przyznał, w czasie wojny między Polakami a Żydami istniało poczucie obcości.
- podkreślał prof. Krzysztof Dunin-Wąsowicz.
O śmierci Krzysztofa Dunin-Wąsowicza poinformował jego syn Paweł. Historyk i varsavianista zmarł w wieku 90 lat.