Dziennik Gazeta Prawana logo

Potocki: Groteskowy duet na ukraińskim Twitterze

Twitter
Potocki: Groteskowy duet na ukraińskim Twitterze/X.com
Jeśli komuś się wydaje, że polscy politycy przesadzają z aktywnością w mediach społecznościowych, powinien zerknąć na Ukrainę. A najlepiej na groteskowy duet z Charkowa – mera miasta Hennadija Kernesa, i Mychajła Dobkina, zarządzającego obwodem charkowskim.

Dobkin jest aktywny na Twitterze, gdzie wymyśla protestującym rodakom od , i , zaś o dziennikarzach opozycyjnych mediów pisze, że . Z kolei zdjęcie pobitego przez milicję, zakrwawionego demonstranta podpisał w następujący sposób: .

Z kolei Kernes też jest na Twitterze, ale bardziej hula na Instagramie pod linkiem gepard59, prezentując się często z gołym torsem i dwukrotnie młodszą partnerką Oksaną. Mer ostatnio odniósł się do komentarza zarzucającego miejskim władzom nieudolną akcję ratunkową przy wielkim pożarze, w którym zginęło osiem osób. Posty nie spotkały się z żadną reakcją rządzącej Partii Regionów.

Sposób komunikacji ze społeczeństwem nie jest przypadkowy. Obaj, prywatnie będący przyjaciółmi, karierę zaczynali bowiem w zgoła innym rodzaju biznesu. Ukraińscy dziennikarze śledczy utrzymują, że Dobkin, znany też jako "Dopa", dorobił się na nielegalnym handlu ropą. Z kolei Kernes, biznesowy partner Dobkina, jeszcze w 1992 r. został skazany na trzy lata więzienia za próbę oszustwa. Wcześniej, znany pod pseudonimem "Hepa", zajmował się m.in. oszukiwaniem naiwnych w bazarowej grze w trzy kubki czy fałszowaniem bonów sklepowych.

Kernes kontakty z dawnych czasów wykorzystuje w polityce. Do grona jego znajomych należy np. Artur Marabian, ps. Swiatyj, były mistrz świata w kick-boxingu, a nieoficjalnie lider jednego z charkowskich gangów. Gdy w miniony weekend zjazd liderów protestów w Charkowie zaatakowali sprzymierzeni z władzą dresiarze, nazywani tu tituszkami, na ich czele stał właśnie „Swiatyj”.

Gdy dowiadujemy się o niespokojnej przeszłości Wiktora Janukowycza, można by pomyśleć, że prezydent przeszedł długą i godną podziwu drogę od chuligana skazanego za kradzież czapki do czołowego polityka. Gorzej, gdy się okaże, że kryminalne związki nie są i dziś przeszkodą do pełnienia ważnych funkcji państwowych. Z postów „Dopy” i „Hepy” można się wiele dowiedzieć o istocie obecnej władzy na Ukrainie. I nie jest są to dobre informacje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPotocki: Groteskowy duet na ukraińskim Twitterze »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj