Nie milkną niepochlebne opinie o wizycie Anny Fotygi, szefowej Kancelarii Prezydenta w USA. Zdaniem posła PSL Stanisława Żelichowskiego, jej wizyta przyczyniła się do powstania "dwugłosu w sprawie rozmów na temat tarczy antyrakietowej". "We wspólnocie plemiennej zostałaby ona wrzucona przez starszyznę do kotła i ugotowana" - stwierdził w rozmowie z TOK FM.
To do rządu należą negocjacje w sprawie tarczy, a nie do Kancelarii Prezydenta - stwierdził w radiu Tok FM Żelichowski.
"W sprawie tarczy jest wiele za i wiele przeciw. Nie wiadomo, czy Polska byłaby w stanie samodzielnie się obronić, musimy polegać na NATO, tylko że tam dominują Stany Zjednoczone" - ocenił. Zdaniem posła PSL, rząd przyjął odpowiednią strategię negocjacyjną, walcząc o polskie interesy.
Żelichowski uważa, że w Polsce powinien zostać ustalony ponadpartyjny konsensus dotyczący tarczy antyrakietowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|