"W stosunku do ministra Rostowskiego można poczynić bardzo poważny zarzut, że robi wszystko, aby zamazać prawdziwy stan finansów publicznych. Jakieś zamiatanie pod dywan się odbywa" – mówił w TVP Info Miller.

Reklama

Problem jednak w tym, że wotum nieufności nic nie zmieni. "Całe to misterium wotum nieufności wobec ministra finansów jest wpisane oczywiście w rutynę sejmową" – podkreślił były szef rządu. "O ile dobrze pamiętam, nigdy nie udało się odwołać ministra w ten sposób. Bo to właściwie jest spektakl, w którym opozycja korzysta z czasu antenowego, żeby przedstawić zarzuty, przedstawić swoją politykę" – mówił.

Z taką dyskusją wiąże się też spore ryzyko poniesienia politycznego szwanku. "Czasami opozycja łamie sobie zęby, jak okazuje się, że ta ofiara – niby upolowana – potrafi się odgryźć i pokazać, że opozycja jest niekompetentna. Pewne ryzyko istnieje" – stwierdził Miller.

Co nie zmienia faktu, że z wotum nieufności korzysta praktycznie każda partia opozycyjna, by zakwestionować aktualnie rządzących. "Kiedy przypomnę sobie mój rząd, to wydaje mi się, że nie było ministra, w stosunku do którego ówczesna opozycja nie stawiałaby wniosku wotum nieufności" – dodał.