Rzecznik rządu Paweł Graś, pytany przez dziennikarzy na Twitterze o to spotkanie, milczy. Ale nie znaczy to, że pytań nie przeczytał. Zamiast odpowiedzi zamieścił informację o planowanym na godzinę 14 posiedzeniu rządu.

Pytania zadaje także poseł PiS. Ale nie przez Twittera, a oficjalną drogą, przez Kancelarię Sejmu.

W interpelacji, skierowanej do rzecznika rządu, Pawła Grasia, o której poinformował marszałek Sejmu, Ewę Kopacz,  poseł pyta, czy prawdą jest, że w okresie poprzedzającym publikację artykułu pt. „Trotyl na wraku tupolewa”, doszło do spotkania Pana Ministra z Panem Grzegorzem Hajdarowiczem oraz Panem Tomaszem Wróblewskim, gdzie odbyło się to spotkanie oraz czy było protokołowane lub nagrywane, jeżeli nie, to dlaczego, a także co było tematem przedmiotowego spotkania, jakie miało ono przebieg oraz jaka była treść przeprowadzonych w jego trakcie rozmów?

Skąd wie o tych rozmowach? - Parafrazując niedoszłego szefa NATO, wiewiórki z kancelarii premiera mi o tym doniosły - mówi portalowi dziennik.pl poseł PiS, Marcin Mastalerek.

Poseł chciałby też wiedzieć, czy Pan Minister został poinformowany o zamiarze opublikowania przywołanego artykułu, przez uczestników przedmiotowego spotkania lub jakąkolwiek inną osobę z redakcji „Rzeczpospolitej” lub Presspublica Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, a także, kiedy Pan Minister dowiedział się, że redakcja „Rzeczpospolitej” przygotowuje publikację wspomnianego artykułu?

Zdaniem posła, Polacy powinni dowiedzieć się prawdy o tym, czy taka rozmowa była - Nie jest bowiem rzeczą przystającą do kategorii demokratycznego państwa prawnego, albo w chwilach rozstrzygających o niezależności dziennikarstwa, przedstawiciel rządu spotykał się z decydentami jednego z największych dzienników opinii. - pisze w interpelacji.