Mazowiecki byłby lepszy od Wałęsy - twierdzi Staniszkis. - Miał dobry kontakt z Wałęsą, na którego potrafił wpływać, ale nie miał kontaktu z "normalnymi ludźmi". To dlatego przegrał wybory prezydenckie w 1990 r. nawet ze Stanisławem Tymińskim, bo był w nim "chłód". Miał poczucie zadania, które niedostatecznie umiał przekazać - ocenia prof. Staniszkis.

Reklama

On był twardy wobec innych, ale równocześnie był twardy wobec siebie - powiedziała Staniszkis.

To był człowiek bardzo samotny i nieszczęśliwy. Różnił nas typ wyobraźni, tego, co jest możliwe i co trzeba zrobić, żeby powstał wyłom w systemie komunistycznym. Mojemu pokoleniu wydawało się, że można i trzeba zrobić więcej, byliśmy bardziej radykalni. On jak cierń tkwił w tamtym systemie, dlatego miał podejście ewolucyjne. Na dłuższą metę myślę jednak, że to on miał rację - wspomina w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Jadwiga Staniszkis.

28 października ok. 6 nad ranem w wieku 86 lat zmarł Tadeusz Mazowiecki - pierwszy niekomunistyczny premier Polski po 1989 roku.

Mazowiecki był współtwórcą i przewodniczącym Unii Demokratycznej i Unii Wolności; posłem na Sejm PRL III, IV i V kadencji oraz posłem na Sejm RP I, II i III kadencji (w latach 1991–2001). W 1989 roku stanął na czele rządu utworzonego przez Obywatelski Klub Parlamentarny (posłowie wywodzący się z opozycji związanej z "Solidarnością" Lecha Wałęsy) a także Stronnictwo Pracy i Zjednoczone Stronnictwo Ludowe. Był to pierwszy po 1945 roku rząd bez udziału partii komunistycznej.