Politycy chętnie skorzystali z tej opcji. Wszak przy wigilijnym stole przyjemniej się zasiada, gdy nie ma się grzechów na sumieniu.
Jarosław Gowin przeprosił za ostre słowa o Platformie Obywatelskiej, a Przemysław Wipler za wpadkę pod klubem "Enklawa" i za głosowanie w sprawie dotacji dla IPN na badania na "Łączce". Jan Tomaszewski po raz kolejny przeprosił byłą już ministrę Joannę Muchę za dowcip o "zapładnianiu krowy", a poseł John Godson za żarty o homoseksualizmie prezesa PiS.
Nie wszyscy posłowie odczuwają jednak potrzebę posypania głowy popiołem,
Jak podaje portal tvp.info posłanka Krystyna Pawłowicz nie ma zamiaru przepraszać, ani za nazwanie unijnej flagi "szmatą", ani za kontrowersyjne wypowiedzi na temat środowisk LGBT.
- stwierdziła posłanka PiS.
Za "tweeta" o "kolesiu naprutym jak kuter" nie chce Przemysława Wiplera przepraszać Jacek Kurski z Solidarnej Polski.
- podkreślił Kurski, który uważa, że Wipler próbuje przeciągnąć do Polski Razem polityków Solidarnej Polski.
Ręki do kard. Stanisława Dziwisza nie chce wyciągnąć także Stefan Niesiołowski z PO.
Polityk w Radiu ZET powiedział m.in, że kard. Dziwisz powinien się zastanowić, jak
- ostrzega Eryk Mistewicz, ekspert marketingu politycznego.