Delegacja Tadeusza Iwińskiego trwała dwie doby i kosztowała Kancelarię Sejmu blisko 6 tys. zł. zastrzega poseł. Za koszty przelotu do Paryża i zakwaterowanie płaciła Kancelaria Sejmu, z kolei za transport na Gujanę Francuską - Europejska Agencja Kosmiczna.
Zdaniem Iwińskiego wydatek się opłacił.
- opowiada w dziennik.pl poseł SLD o starcie rakiety Soyuz.
Nie ukrywa przy tym, że wyjazd miał dla niego wartość sentymentalną. - dodaje.
Podczas spotkań we Francji miał rozmawiać o przyszłych formach współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną. To tym ważniejsze, że - jak poskreśla Tadeusz Iwiński - Polska stała się dwudziestym członkiem ESA, a UE w nowej perspektywie budżetowej ma ponad 14 mld dolarów na badania w tym zakresie.
>>>Przeczytaj o innych niecodziennych delegacjach posłów i kosztach z tym związanych