To pierwszy raz w historii Republiki, gdy prezydent zostaje na drugą kadencję.

Reklama

O pozostanie w Kwirynale prosili w sobotę Giorgio Napolitano, lider centrolewicy Pierluigi Bersani, lider centroprawicy Silvio Berlusconi oraz premier Mario Monti i przedstawiciele regionów, biorący udział w wyborze jego następcy.

Prezydent uznał ich argumenty i zgodził się na wystawienie swojej kandydatury. Bez problemów zdobył wymaganą liczbę głosów.

W specjalnej nocie Napolitano podkreślił, że kieruje się wyłącznie przekonaniem, że nie może uchylić się od odpowiedzialności wobec narodu i wyraził nadzieję, że do odpowiedzialności tej poczuwać się będą także siły polityczne, które nie były w stanie wybrać nowego prezydenta.

Napolitano ma 87 lat, jego siedmioletnia kadencja kończyłaby się w połowie maja.