Pielgrzymka papieża Franciszka na Półwyspie Koreańskim przebiega w
cieniu tragedii, która w kwietniu tego roku rozegrała się na promie
Sewol. Jednostka zatonęła grzebiąc ponad 300 osób, w większości
gimnazjalistów. Koreańczycy wciąż nie mogą otrząsnąć się z tej tragedii.
Niewyjaśniona po dziś dzień katastrofa promu Sewol, to dla mieszkańców Korei Południowej wciąż niezabliźniona rana. Sprawa budzi wiele kontrowersji.
Papież Franciszek podczas pielgrzymki w Korei Południowej wielokrotnie modlił się za ofiary katastrofy, a także w intencji ich rodzin. Dziś ochrzcił Lee Ho-Jin, który na Sewol stracił najmłodszego syna. Ceremonia miała zamknięty charakter i uczestniczyła w niej wyłącznie rodzina mężczyzny.
Wczoraj, po zakończeniu mszy beatyfikacyjnej, papież Franciszek polecił zatrzymać papamobile, kiedy w tłumie wiernych dostrzegł członków rodzin ofiar Sewol. Papież rozmawiał z prowadzącym od ponad miesiąca głodówkę protestacyjną mężczyzną, który na Sewol stracił córkę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|