Właściciel sklepu jubilerskiego przy ulicy Montaigne w Paryżu jeszcze jest w szoku i nieprędko dojdzie do siebie. I nic dziwnego. Stracił biżuterię wartą 10 mln euro. Rabusie byli tak bezczelni, że okradli jego sklep w centrum Paryża w biały dzień.
"Złodziejewykorzystali moment, gdy przed południem pracownicy otwierali sklep. Co najmniej trzy osoby w kominiarkach weszły z bronią w ręku. Obezwładniły personel i ukradły biżuterię oraz luksusowe zegarki" - informuje paryska policja.
Dlaczego nie wiadomo dokładnie ilu było rabusiów? Bo pracownicy sklepu byli tak zszokowani napadem, że nie pamiętają dokładnie co się działo. "Nikt nie przypuszczał, że można w biały dzień napaść na sklep w samym centrum Paryża" - mówią policjanci.
Na szczęście, poza szokiem, pracownikom sklepu nic się nie stało.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|