Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy wywlekli Rokitę z samolotu

11 lutego 2009, 17:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Niemcy wywlekli Rokitę z samolotu
Inne
Niemiecka policja brutalnie potraktowała Jana Rokitę. Były poseł wraz z żoną miał lecieć z Monachium do Krakowa. Ale zamiast do Polski, trafił na komisariat. "Policjanci w kajdanach wywlekli mnie z samolotu! Obrażali, szydzili i straszyli, że wsadzą mnie do więzienia" - opowiada Rokita.

Środa wieczór. Jan i Nelly Rokita wracają z Włoch. Do Krakowa mają lecieć przez Monachium. Rejs LH3336. Samolot Lufthansy jest opóźniony. Jako jedni z ostatnich pasażerów wsiadają na pokład.

Musieliśmy z nimi coś zrobić. Miejsca bagażowe nad naszymi fotelami były już pełne. Więc położyłem te płaszcze i kapelusze na jakimś wolnym miejscu i przypiąłem je paskami do siedzenia" - relacjonuje Rokita. I dodaje: "Nagle stewardesa z niesłychaną agresją rzuca te kapelusze na Nelly, krzyczy coś po niemiecku, otwiera nad nami te przegrody bagażowe, które są pełne, i próbuje ze złością wepchnąć tam nasze płaszcze. Płaszcz Nelly spada. Znów go podnosi. Dociska go klapą. I odchodzi".

Wtedy Rokita wstał, wyjął płaszcze i przełożył do innego, mniej zapchanego luku bagażowego. "Ta stewardesa znów podeszła do mnie, a nie ja, i że mam opuścić samolot. Potraktowaliśmy to jako żart" - opowiada Rokita.

Po kilkunastu minutach na pokład wkroczyli policjanci. Rozkazali Rokicie opuścić samolot. Jego żona mogła zostać. "Tłumaczyłem im, że nie opuszczę. Miałem przecież bilet, to był ostatni lot do Krakowa, była prawie północ, Nelly miała być rano w Sejmie" - relacjonuje były poseł. "Zrzucili mnie z krzesła, bardzo boleśnie zakuli w kajdany. To były jakieś koszmarne niemieckie kajdany. Nawet bezpieka miała lepsze, bardziej wygodne" -opowiada.

Były poseł trafił do komisariatu. Policjanci mieli go wyzywać i straszyć. , co jest obraźliwym niemieckim zwrotem. Nelly zażądała spisania protokołu. Wtedy się trochę przestraszyli" - zaznacza Rokita. Były poseł twierdzi, że policjanci chcieli od niego pieniędzy" - najpierw 5 tys. euro, później 8 tys. "Chcieli jechać ze mną do banku" - podkreśla Rokita.

Około godziny 2 w nocy do akcji wkroczyła Elżbieta Sobótka, polski konsul w Monachium. W końcu zostaliśmy przesłuchani. Umożliwiono nam złożenie prywatnego oskarżenia. Około 6 rano byliśmy wolni" - mówi Rokita. I dodaje: "Lufthansa wydała zakaz mojego przebywania w ich samolotach i na ich terminalach".

Jednym ze świadków zajścia w samolocie był Piotr Piątosa, wiceprezes firmy Comarch. Nie ukrywał zdziwienia, że Rokita został tak potraktowany. Stewardesa chciała pokazać, że rządzi, i dlatego się tak to potoczyło" - ocenia Piątosa. I zaznacza, że Rokita nie był w stosunku do niej agresywny. "Często latam, widziałem już różne sytuacje, ale nigdy nie spotkałem się z czymś takim" - dodaje.

A co mówi strona niemiecka? "Stewardesa Policjanci poprosili Rokitę, aby wyszedł z samolotu, ale on odmówił. Głośno krzyczał coś po polsku" - mówi rzecznik komendy policji Oberbayern Nord Hans-Peter Kammerer. Dodaje, że prokurator Bawarii wystąpi z oskarżeniem przeciwko Rokicie za "powodowanie zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego".

Lufthansa wydała z kolei komunikat, w którym tłumaczy, że linia może odmówić transportu pasażera, jeżeli ten zagraża bezpieczeństwu lotu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj