Dziennik Gazeta Prawana logo

Tłumy narciarzy w polskich górach

25 lutego 2009, 11:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Takiego sezonu nie pamiętają najstarsi górale - miało być fatalnie, a idzie coraz lepiej. Nie dość, że złotówka bardzo się osłabiła, przez co droga stała się nie tylko Austria czy Włochy, ale nawet Słowacja, to na dodatek warunki narciarskie są idealne. "Zainteresowanie jest takie jak w sylwestra" - mówią górale. "Szacujemy nawet o 15 proc. wyższe dochody" - dodają eksperci.

"Kryzysu nie odczuwamy, szacujemy, że ten sezon będzie lepszy o co najmniej 15 procent od poprzedniego" - mówi szef ośrodka narciarskiego Kotelnica Białczańska Zbigniew Markowski. "Pogoda dopisała, wyciągi mamy otwarte już od 29 listopada i od tamtej pory są u nas ludzie" - dodaje.

W niższych partiach gór sezon zaczął się dopiero kilka tygodni temu. "Nie było pogody na początku zimy, ale teraz jak napadało, to jest pięknie. Ludzie dzwonią jak szaleni, jakby na sylwestra chcieli się umówić" - mówi właścicielka pensjonatu w Szczyrku Barbara Kliś. "A na dodatek miasto zaproponowało nam także ulgę finansową, przez co możemy obniżyć ceny noclegów o 20 procent" - dodaje.

"Obserwujemy znaczny spadek ruchu turystycznego na Słowacji. Tam jeździła bardzo duża część polskiej klasy średniej. Kiedy euro stało sie drogie, Słowacja przestała być atrakcyjna. Ludzie pojechali więc właśnie w polskie góry" - mówi dyrektor Instytutu Turystyki Krzysztof Łopaciński.

Wyjątkowym powodzeniem cieszą się w tym roku także stoki tzw. miejskie, czyli położone niedaleko dużego miasta lub w nim, budowane w pagórkowatych terenach. Tak jest choćby na Mazurach. "Ludzie boją sie kryzysu i nie zawsze decydują się na dłuższy wyjazd. Każdy znajdzie jednak czas i pieniądze, żeby pojeździć na nartach cblisko domu" - mówi jeden z właścicieli stoków.

Jednak o najlepszych czasach, kiedy do Polski przyjeżdżali turyści ze Wschodu, można już zapomnieć. "Kiedyś było mnóstwo ludzi z Ukrainy, Białorusi, Rosji, ale odkąd jesteśmy w strefie Schengen i mają problemy z otrzymaniem wizy, jest ich coraz mniej" - mówi szef spółki Polskie Tatry Andrzej Komański.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj