Dziennik Gazeta Prawana logo

Ratownicy TOPR mieli w ferie mnóstwo pracy

1 marca 2009, 14:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jedna osoba zginęła przysypana lawiną, dwie podczas jazdy na nartach - to tragiczny bilans ferii w górach. Ratownicy Tatrzańskiego Pogotowia Ratunkowego nie narzekali na brak zajęcia: zorganizowali dziesięć akcji, 14 wypraw ratunkowych i 886 interwencji na stokach.

Według Krzysztofa Starnawskiego z TOPR tegoroczne akcje ratunkowe były szczególnie trudne z powodu wyjątkowo śnieżnej zimy - np. na Kasprowym Wierchu pokrywa śnieżna sięga 240 cm.

Najtragiczniejse były trzy wypadki. Pod lawiną na szlaku na Liliowe zginął turysta z Warszawy. W wyniku upadku na stoku w Czarnej Górze zmarł chłopiec, a zawał serca był prawdopodobnie przyczyną zgonu mężczyzny w czasie jazdy na nartach na Kasprowym Wierchu.

Nie mniej pracy mieli ratownicy patrolującego wszystkie góry w Polsce Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy od początku sezonu interweniowali ponad 1000 razy. Rekord padł w ubiegłą niedzielę, kiedy w ciągu jednego dnia ruszali do akcji aż 52 razy.

W Tatrach cały czas utrzymują się trudne warunki dla turystów. Obowiązuje trzeci stopień zagrożenia lawinowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj