Dziennik Gazeta Prawana logo

Finansowy skandal w policji. Prokurator będzie miał co robić

3 czerwca 2013, 06:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
policja radiowóz
Finansowy skandal w policyjnym Centrum Usług Logistycznych/Shutterstock
500 osób straci pracę, a wielomilionowe długi będzie trzeba pokryć z pieniędzy policji, której finanse są w opłakanym stanie. Prokurator i najpewniej NIK będą wyjaśniać, czyje błędy doprowadziły policyjne Centrum Usług Logistycznych do bankructwa.

Ostatnie tygodnie w CUL, które gospodaruje stacjami obsługi pojazdów, hotelami i ośrodkami wypoczynkowymi, to historia jak z thrillera. – – mówił nam w czwartek rzecznik KGP Mariusz Sokołowski. Po dwóch telefonach udaje nam się znaleźć . Spotykamy się z nim w jego służbowym apartamencie, w którym mieszkał przez rok, gdy zarządzał policyjnym majątkiem.

– wyjaśnia Jan Michał Chojnowski. Nim szefowie KGP zdołali namierzyć naszego rozmówcę, mianowali już insp. Tomasza Kowalczyka na stanowisko pełnomocnika ds. reformy CUL. To nazwisko z bogatą historią. Przed czterema laty stracił stanowisko dyrektora pionu logistyki w atmosferze skandalu. "Polityka" ujawniła, że przepisał otrzymane z policji mieszkanie na 6-letniego syna. Już jako otrzymał z zasobów resortowych kolejne lokum.

Zadziwiające, ale to właśnie jemu szef policji gen. Marek Działoszyński wyznaczył zadanie wyciągnięcia CUL z niemal 15-milionowego zadłużenia. – – mówi Chojnowski. Dyrektor był drugim szefem CUL, pojawił się w nim w sierpniu 2012 r., gdy szefem policji został Działoszyński.

– mówi Chojnowski.

Z analizy dokumentów, które mamy, wynika, że największym problemem dla CUL były stacje obsługi pojazdów. To 12 warsztatów, gdzie królowały metody napraw za pomocą dłuta i młotka. W jednej z nich pracowało nawet 12 lakierników i tapicerów, choć ani lakierni, ani tapicerni nie było.

– mówi nam jeden z komendantów wojewódzkich. W efekcie stacje obsługi w 2012 r. miały 8 mln zł przychodów, ale koszty ich funkcjonowania okazały się dwukrotnie wyższe. Aby poprawić wynik finansowy, od sierpnia 2012 r. ruszyły zwolnienia indywidualne. Z 667 etatów udało się zejść do 423. – – wyjaśnia Chojnowski.

Po przełomie 2012 i 2013 r. pogorszyły się również wyniki hoteli i ośrodków wypoczynkowych, którymi gospodarowało CUL. W części to wina sytuacji gospodarczej, ale także załamania się systemu szkoleń w policji. Światłem w tunelu mogły być masowe szkolenia dla policjantów z pionów przestępczości gospodarczej, które zapowiadał po wybuchu afery Amber Gold minister Jacek Cichocki. Chwalił się, że program obejmie nawet 4 tys. funkcjonariuszy, jednak środków w budżecie policji jest dla... 40.

– komentuje jeden ze związkowców. Wyjściem z sytuacji miały być pozbycie się nierentownych stacji obsługi i sprzedaż trzech nieruchomości, o którą wnioskował w końcu kwietnia br. Jednak zamiast zgody na tę operację komendant Działoszyński wysłał do CUL kontrolerów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj