Dziennik Gazeta Prawana logo

Sekcja zwłok nie wyjaśniła, kto prowadził ferrari

4 marca 2008, 16:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zakończyła się sekcja zwłok zabitego dziennikarza
Zakończyła się sekcja zwłok zabitego dziennikarza/Inne
Wciąż nie wiadomo, czy to Maciej Zientarski prowadził ferrari, które rozbiło się w stolicy. Sekcja zwłok jego kolegi, Jarosława Zabiegi, nie dała na razie na to pytanie odpowiedzi. Wynika z niej jedynie, że Zabiega nie spłonął żywcem. Zmarł, bo uderzenie zmiażdżyło mu narządy wewnętrzne.

Przyczyną śmierci dziennikarza "Super Expressu" Jarosława Zabiegi były "wielonarządowe urazy obejmujące klatkę piersiową i jamę brzuszną" - podaje RMF. Ostateczne wyniki sekcji zwłok będą znane dopiero za kilkanaście tygodni. Być może do tego czasu śledczy ustalą, kto siedział za kierownicą auta.

O tym, że prowadził Zientarski, mówią tylko świadkowie. Zapisy z kamer monitoringu ulicznego nie pokazują twarzy kierowcy.

Czerwone ferrari mknące przez centrum Warszawy - jak podawali świadkowie - 200 km/h, w miejscu gdzie jest ograniczenie do 50, wyskoczyło z jezdni na nierówności. Samochód roztrzaskał się o betonowy filar wiaduktu. Zabiega zginął na miejscu. Maciej Zientarski leży w szpitalu. Jest wciąż nieprzytomny. Jego stan lekarze określają jako ciężki, ale stabilny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj