Dziennik Gazeta Prawana logo

Były szef prokuratury apelacyjnej i jego córka zatrzymani przez CBA

10 listopada 2023, 11:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To rząd mówił CBA, jak ma sprawdzać stocznie
Centralne Biuro Antykorupcyjne/Inne
Zygmunt K., który pełnił funkcję szefa warszawskiej prokuratury apelacyjnej w latach 2001-2004 oraz jego córka, zostali zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne - donosi "Superwizjer" TVN. Na wniosek Prokuratury Krajowej, w czwartek sąd zdecydował o aresztowaniu byłego prokuratora na okres trzech miesięcy.

 Jak czytamy w portalu tvn24.pl z nieoficjalnych ustaleń wynika, że oboje zostali oskarżeni o oszustwo. Informację potwierdził m.in. rzecznik CBA - Robert Sosik. Biuro nie udziela jednak szczegółów, kierując do Prokuratury Krajowej, która jak na razie nie przedstawia dodatkowych informacji.

Jak przypomina tvn24.pl, to nie pierwszy raz, gdy prokuratorowi K. stawiane są zarzuty.  W 2016 roku prokurator i jego córka zostali oskarżeni przez śledczych z Białegostoku o podrabianie dokumentów firmy, której właścicielem była córka i brat byłego prokuratora.

Natomiast w 2018 roku były prokurator został oskarżony o oszustwa na szkodę SKOK Wołomin. Według doniesień dziennika "Rzeczpospolita", kilka lat wcześniej były śledczy zaciągnął kredyt w wysokości 100 tysięcy złotych, którego nie uregulował. Co więcej, miał również przedstawić nieprawdziwe informacje w dokumentach kredytowych.

Kim jest były prokurator apelacyjny Zygmunt K.?
 

Przypomnijmy, gdy prokurator K. sprawował funkcję szefa warszawskiej prokuratury apelacyjnej, ta nadzorowała kluczowe sprawy, takie jak tzw. afera Rywina czy zabójstwo generała Marka Papały, ówczesnego szefa policji.

Zygmunt K. był uważany za protegowanego Lecha Kaczyńskiego, który wówczas pełnił funkcję ministra sprawiedliwości. Awansowany na prokuratora apelacyjnego w 2001 roku, Zygmunt K. został doceniony przez Lecha Kaczyńskiego za nadzór nad sprawą tzw. inwigilacji prawicy. 

Jednak w pewnym momencie Lech Kaczyński zmienił zdanie i określił Zygmunta K. jako "największą kadrową pomyłkę". Zygmunt K. złożył dymisję w kwietniu 2004 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj