Na zmianę decyzji śledczych zaważyły wyniki sekcji zwłok 25-letniej Białorusinki - podaje RMF FM. Po brutalnym gwałcie i pobiciu kobieta trafiła do szpitala, gdzie przez kilka dni przebywała na oddziale intensywnej terapii.
Mimo walki lekarzy o jej życie, ofiara gwałtu ostatecznie zmarła. Przyczyną zgonu była śmierć mózgowa.
Początkowo prokuratura nie miała dowodów na to, że napaść byłą bezpośrednią przyczyną śmierci kobiety.
Teraz zebrane dowody pozwalają na postawienie 23-latkowi zarzutu zabójstwa.
Z wykształcenia politolożka. Z zawodu redaktorka długodystansowa. 13 lat w serwisie Wiadomości Wirtualnej Polski, z kilkuletnią przerwą na dział kulturalny. Od 2013 w dzienniku.pl jako redaktorka i wydawca serwisu newsowego. Warszawianka od 1993 roku z wyboru i sympatii do tego miasta. Pasjonatka seriali i dobrej kuchni.