Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Grigorij Karasin przyznał, że wybory odbyły się i ich wynik zostanie uszanowany. Zaraz jednak skrytykował kampanię wyborczą nazywając ją "brutalną" i "brudną".

Ten rozkład sił, który się wyłania po wyborach, pozwala kierownictwu Ukrainy na poważnie zająć się rozwiązaniem podstawowych problemów społeczeństwa - dodaje Karasin.

Rosyjski dyplomata zwraca uwagę, że teraz dla Kijowa najważniejsze jest podjęcie dialogu ze wszystkimi regionami. Wcześniej o możliwości uznania przez Rosję wyników wyborów parlamentarnych na Ukrainie wspominał szef administracji Kremla Siergiej Iwanow.

Natomiast przewodnicząca Rady Federacji Walentina Matwijenko już zaprosiła nowych ukraińskich deputowanych na spotkanie parlamentarzystów Wspólnoty Niepodległych Państw, które odbędzie się w Sankt Petersburgu. 

CZYTAJ TAKŻE: Wyjątkowo niska frekwencja w wyborach na Ukrainie>>>