We wtorek Mariusz Sokołowski podpisał pełnomocnictwo z jedną z warszawskich kancelarii prawnych. Sprawę zgłosił także do biura spraw wewnętrznych - to ma zbadać m.in. jakie są intencje biznesmena - a także do komórki prawnej Komendy Głównej Policji.

- Idę do sądu i będę walczył o dobre imię. Chcę, żeby Stonoga odpowiedział za zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych - mówi w rozmowie z dziennik.pl Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji.

Poszło o jeden z sylwestrowych wyjazdów rzecznika policji, który odbył się jeszcze na przełomie 2010/2011 roku. Sokołowski pojechał wtedy z aktorem Tomaszem Karolakiem, który prowadził noworoczną zabawę. Zajęli pokoje w jednym z hoteli i mieli - jak informuje Zbigniew Stonoga - nie zapłacić za noclegi.

Biznesmen dodaje przy tym, że od właściciela obiektu kupił wierzytelności rzecznika i przedstawia fakturę z pobytu policjanta datowaną na 28 marca 2013 roku.

- Sokołowski kupiłem dla ciebie smycz - mówi na nagraniu wrzuconym do sieci Zbigniew Stonoga. - Będzie moim nadwornym pieskiem. I masz czas jedną dobę, by się wytłumaczyć polskiemu społeczeństwu i pokazać, gdzie jest 29 spraw karnych przeciwko Stonodze -  dodaje.

Sokołowski: Pomówienie i oszczerstwo

Zdaniem Mariusza Sokołowskiego mowa jest o nieistniejącym zobowiązaniu. - Rozliczenie pobytu odbyło się w oparciu o umowę z Tomaszem Karolakiem. Byłem wtedy jego gościem, a rachunek, który został wystawiony przez recepcję hotelu, został opłacony. Nie mam żadnego długu - mówi w rozmowie z dziennik.pl.

Zastrzega przy tym, że na poświadczenie tego faktu ma niezbędne dokumenty, faktury, a także świadków, jeśli ich obecność okaże się potrzebna. - A jeśli mowa jest o słowach używanych przez biznesmena, są one dla mnie nie do zaakceptowania - dodaje.

Działania Stonogi nazywa pomówieniem i oszczerstwem.

Zdaniem Sokołowskiego materiały biznesmena, które ten umieszcza w sieci, to reakcja na interwencję policji na posesji biznesmena.

Policjant wjechał na prywatny teren Stonogi za samochodem, który nie zatrzymał się do kontroli. Miedzy mężczyznami doszło do wymiany zdań, co zarejestrowały kamery. Na temat Zbigniewa Stonogi wypowiedział się potem Mariusz Sokołowski - to właśnie wtedy powiedział, że przeciwko niemu toczy się 29 spraw karnych, do tego dochodzą jeszcze sprawy o charakterze cywilnym. 

Jak dodaje Sokołowski, złożenie pozwu przeciwko Stonodze zapowiedział także Tomasz Karolak.

Stonoga to biznesmen znany z kontrowersyjnych akcji przeciwko policji i urzędowi skarbowemu. Ostatnio umieścił ogłoszenie o pracę - chciał, by zatrudnieni przez niego pracownicy jeździli za radiowozami Komisariatu Policji Warszawa Białołęka i utrwalali kamerami przebieg służby funkcjonariuszy. Proponowane wynagrodzenie to 2,5 tys. złotych netto.