Przez Prusy Wschodnie przetoczył się walec dyszącej zemstą Armii Czerwonej, po której zostały stosy trupów, tysiące zgwałconych kobiet i setki spalonych miejscowości. Radziecki żołnierz nie znał litości. Wystarczy wspomnieć słynny rozkaz dowódcy 3. Frontu Białoruskiego gen. Iwana Czerniachowskiego do żołnierzy.
- napisał generał.
I sowieccy żołnierze robili wszystko, by swojego dowódcy nie zawieść. Adamczewski w swojej książce opisuje między innymi, co naprawdę wydarzyło się w wiosce Nemmersdorf, która później miała stać się symbolem sowieckich zbrodni w Prusach Wschodnich.
Niemiecka propaganda wykorzystała tę zbrodnię do swoich celów. Od tej pory każda niemiecka kobieta wiedziała, co spotka ją, kiedy wpadnie w ręce Rosjanina.
- czytamy w książce.
Adamczewski przedstawia relację mieszkanki RFN Adelhied Nagel, która opisała to, co stało się w niemieckiej wiosce Wildenhagen tuż przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Mieszkańcy dokonali zbiorowego samobójstwa.