Dziennik Gazeta Prawana logo

Jarosław Kaczyński traci zimną krew

9 czerwca 2009, 18:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jarosław Kaczyński traci zimną krew
Inne
W PiS coraz większe emocje. Kolejni politycy publicznie recenzują autorów kampanii wyborczej. Nerwów nie potrafił opanować sam Jarosław Kaczyński, który zaatakował dziennikarzy Radia ZET. "Zawsze w Polsce były dwie grupy. Ta z AK i ta z innych środowisk" - mówił pod ich adresem.

Przeciw sztabowcom wystąpiła nawet Jolanta Szczypińska. Oskarżyła ich o to, że uniemożliwili jej skuteczną walkę o euromandat, zakazując organizowania konferencji prasowych. "Taki zakaz faktycznie był, ale uratował dla nas mandat na Pomorzu" - mówi nam osoba z kierownictwa partii niewierząca w szanse Szczypińskiej. W obronie posłanki nie stanął nawet sam prezes. - skomentował.

>>> Ziobto na dywaniku u Kaczyńskiego

Ale zapytany, dlaczego wynik PiS nie był lepszy, oskarżył o to media. "Istnieje zręczna propaganda samego rządu, ale i nieustanne ataki nie tylko ze strony mediów zajmujących się polityką, ale i na przykład muzycznych, jak Radio ZET" - powiedział.

Dodał, że "nieustannie tam się dogryza PiS". . To wówczas było tak, że na ludzi niesprzyjających władzy atak szedł ze strony prokuratury, ale i kabaretów. Potem to się powtórzyło w latach 90. przeciwko Porozumieniu Centrum, teraz PiS" - ciągnął Kaczyński na konferencji prasowej.

Wówczas dziennikarz Radia ZET poprosił go o podanie przykładów. Prezes znalazł tylko jeden. "Kiedyś wracałem z konferencji w Gdańsku, słuchałem zmontowanych wypowiedzi z Radia ZET i to były wypowiedzi po prostu niebywałe" - powiedział. Ale na tym nie przestał. "Zachowujecie się skandalicznie jako radio, które na najniższym możliwym poziomie wysługuje się pewnej partii. Ja bym się wstydził pracować w Radiu ZET" - pouczył. Gdy dziennikarz powiedział, że on się nie wstydzi, prezes odpowiedział: "Tym się różnimy.

>>> Ziobro poczuł siłę i zaatakował twarze PiS

Kilkakrotnie w czasie tej konferencji Kaczyński powtarzał, że sprawa ewentualnych rozliczeń w PiS jest zamknięta. - twierdzi jednak ważny poseł PiS z południa Polski.

Jak ustaliliśmy, posiedzenie komitetu politycznego partii, który w tym tygodniu miał podsumować wyniki wyborów i przebieg kampanii, zostało przeniesione na przyszły tydzień. "Dla wygaszenia emocji" - przyznaje jeden z jego członków. I dodaje, że prezes Kaczyński faktycznie nie zamierza już poruszać podczas tych obrad wątku Ziobry. "Ani jego zarzutów wobec spin doktorów, ani zarzutów, jakie sam ma do niego za przebieg tej kampanii"- mówi nasz rozmówca.

Co na to wszystko Zbigniew Ziobro? Rozmawiał już w cztery oczy z prezesem. Potem w TVN 24 wyjaśniał, że jego wypowiedź została... zmanipulowana przez media, by wywołać kryzys wewnątrz PiS. Odżegnywał się od próby dokonywania rozliczeń po kampanii. Tłumaczył, że poniedziałkowe zamieszanie wynikało z tego, że nie mógł zabrać głosu, by wszystko wyjaśnić. - powiedział.

>>> Prezes PiS: Niech Ziobro uczy się języka

Odrzucił też wszelkie zarzuty o przygotowywanie sobie gruntu pod stanowisko prezesa partii lub start w wyborach prezydenckich w 2010 roku. "Zależy mi, aby w przyszłych wyborach zwyciężył Lech Kaczyński, a PiS pod przewodnictwem Jarosława Kaczyńskiego odniosło sukces" - zapewniał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj