Dziennik Gazeta Prawana logo

Kownacki wyjechał bez pożegnania

21 lipca 2009, 17:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kownacki wyjechał bez pożegnania
Inne
Czy Piotr Kownacki wróci do pracy w Kancelarii Prezydenta z urlopu, na którym przebywa od dziś? To pytanie zadaje sobie wielu współpracowników głowy państwa. "Sprawa rozegrała się w cztery oczy, a Kownacki z nikim już potem nie rozmawiał, stąd niepewność" -twierdzi nasz rozmówca z Pałacu Prezydenckiego.

Szef prezydenckiej kancelarii planował udać się na urlop dopiero za tydzień. Po poniedziałkowej rozmowie z Lechem Kaczyńskim zapadła jednak decyzja, że od razu zniknie. - mówi wysoki urzędnik Kancelarii Prezydenta. Czy to oznacza, że Kownacki z urlopu już nie wróci? "Raczej ma odpocząć i dać odpocząć od siebie mediom" - twierdzi. Śmieje się, że limit zmian na tym stanowisku prezydent Kaczyński już wyczerpał. - mówi.

>>>Kownacki do dymisji? A może transfer do PO

Kiedy więc Kownacki wróci? Tego nikt w Pałacu Prezydenckim nie wie. Żaden z prezydenckich ministrów, z którymi rozmawialiśmy, nie chciał się wypowiadać na ten temat ani komentować dalszych losów swojego przełożonego. Zasłaniali się brakiem wiedzy. Jeden z nich wyjaśnił nam, że sprawa rozstrzygnęła się podczas spotkania prezydenta z Kownackim. - twierdzi nasz rozmówca.

>>>Kownacki: Prezydent jest wielkoduszny

Wiceszef prezydenckiej kancelarii Władysław Stasiak sytuację, jaka nastała po wywiadzie Kownackiego dla DZIENNIKA, nazywa "dziwną i zaskakującą". - mówił rano w 'Sygnałach dnia".

W sobotnio-niedzielnym DZIENNIKU ukazała się rozmowa Roberta Mazurka z ministrem Kownackim. Szef Kancelarii Prezydenta pozwolił sobie w niej na niecodzienne oceny funkcjonowania instytucji, którą kieruje, a także samego prezydenta. Stwierdził, że ma pretensje do Lecha Kaczyńskiego o to, że jest on "zbyt szczery i zbyt prostolinijny". - mówił Piotr Kownacki.

Szef kancelarii ujawnił też, że w otoczeniu głowy państwa panuje chaos, który "szkodzi prezydentowi. Że nie ma żadnego planu, a jego kalendarz ulega tak częstym zmianom, że . Te słowa były powszechnie interpretowane jako zarzut wobec Lecha Kaczyńskiego. De facto były jednak głównie oskarżeniem rzuconym pod adresem najbliższego otoczenia prezydenta.

Wywiad był przez Kownackiego autoryzowany. Według naszych informacji początkowo nie wywołał żadnej reakcji prezydenta. Dopiero po powrocie z Juraty w poniedziałek wczesnym popołudniem Lech Kaczyński dowiedział się, jaką .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj