Podkreślał, że jeżeli te warunki nie będą spełnione, jego zdaniem nie ma innego wyjścia, jak dalsze blokowanie mównicy i doprowadzenie do wcześniejszych wyborów.
- powiedział Petru w porannym programie Radia Zet.
- zaznaczył lider Nowoczesnej.
Dodał też, że blokowanie mównicy przez opozycję, które trwa od piątku, jest obecnie jedynym możliwym wyjściem. - mówił.
Nawiązując do niedzielnego spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą, lider Nowoczesnej zaznaczył, że według niego prezydent podziela wątpliwości opozycji. - - powiedział Petru.
- mówił lider Nowoczesnej. Dodał też, że spotkanie posłów opozycji z PiS mogłoby odbyć się jeszcze w poniedziałek; jego zdaniem na spotkaniu mogliby być obecni marszałek Sejmu Marek Kuchciński i prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Lider Nowoczesnej nawiązał też do niedzielnego wystąpienia wicemarszałka Sejmu Joachima Brudzińskiego, który podczas demonstracji Klubów Gazety Polskiej, mówił, że politycy PO i Nowoczesnej, blokując mównicę, "posunęli się dalej niż posunęła się Samoobrona, dalej niż posuwają się niejedni warchołowie w innych parlamentach świata". - - powiedział Petru, podkreślając, że odbiera wystąpienie Brudzińskiego jako bardzo konfrontacyjne.
- mówił Petru.
W piątek w Sejmie posłowie opozycji zablokowali sejmową mównicę, w reakcji na planowane zmiany w zasadach pracy dziennikarzy w parlamencie oraz na wykluczenie z obrad przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego z obrad posła PO Michała Szczerby - wtedy została ogłoszona przerwa.
Obrady Sejmu zostały wznowione przez marszałka Sejmu w Sali Kolumnowej, tam odbyły się głosowania, m.in. nad budżetem na 2017 r. Niektórzy z posłów opozycji weszli do Sali Kolumnowej, ale nie brali udziału w głosowaniach, twierdzili że nie było w nich kworum i że były one nielegalne.
Marszałek Sejmu po głosowaniu nad budżetem na 2017 r. podał, że w głosowaniu tym udział wzięło 236 posłów, za jego uchwaleniem było 234, przeciw 2, nikt się nie wstrzymał od głosu. Przed Sejmem w piątek wieczorem zebrała się manifestacja zorganizowana przez KOD. Posłowie opozycji pozostają w sali sejmowej.