Tusk zebrał w sondażu aż 61 proc. głosów. Daleko za jego plecami na liście polityków, którzy odnieśli sukces, uplasowali się: prezydent Lech Kaczyński z 11-procentowym poparciem oraz Władysław Bartoszewski (10 proc). Waldemara Pawlaka - jako polityka sukcesu - wymieniło tylko 6 proc. ankietowanych.

Wśród przegranych też jest wyraźny lider. 42 proc. uczestników badania bez wahania wskazało na Jarosława Kaczyńskiego. Za nim uplasowali się Andrzej Lepper (27 proc.) i Roman Giertych (11 proc.). Obiektywnie rzecz biorąc dwaj ostatni stracili jednak więcej od lidera PiS, jako że ich ugrupowania musiały rozstać się z Sejmem i utraciły wpływ na polską politykę.

Na Leszka Millera i Aleksandra Kwaśniewskiego - jako przegranych polityków - głosowało po 6 proc. badanych. Najciekawsze jednak, że zaledwie 4 proc. ankietowanych uznało za porażkę wycofanie się z polityki Jana Rokity.

Wyniki sondażu w "Rzeczpospolitej" komentują Antoni Mężydło z Platformy Obywatelskiej i Zbigniew Girzyński z PiS. Dla obu suces Donalda Tuska jest bezapelacyjny. "Tusk skutecznie odnalazł się w opozycji, poprowadził partię do zwycięstwa i stworzył rząd" – zauważa Girzyński. "Co więcej, Platforma osiągnęła tak dobry wynik, że może rządzić przy wsparciu niewielkiego klubu PSL".

Także wynik Jarosława Kaczyńskiego nie jest dla polityków zaskakujący. "Niewątpliwie jest on największym przegranym politykiem roku 2007" - mówi Antoni Mężydło. "Po wyborach po prostu nie potrafi przeżyć porażki". Także Zbigniew Girzyński przyznaje, że 2007 r. nie był najlepszy dla lidera jego partii. "To na pewno nie był dla niego dobry rok. Bo oddanie władzy zawsze jest porażką" – przyznaje młody poseł. Zastrzega jednak, że gorszym bilansem rok 2007 zamykają Roman Giertych i Andrzej Lepper. "Rok temu obaj byli wicepremierami. Mieli wielkie ministerialne gabinety, sekretarki, asystentów, limuzyny, a przede wszystkim mogli wpływać na najważniejsze decyzje, jakie zapadały w rządzie. A teraz nawet nie ma ich w Sejmie" - dodaje Girzyński.