Według informacji DZIENNIKA, PiS i SLD, które negocjują skład nowych władz mediów publicznych, w dużej mierze wynik rozmów uzależniają od głosowań sejmowych. Sporne są dwie kwestie: sprawozdanie Krajowej Rady i ustawa medialna.
Jak nieoficjalnie zapowiadają politycy SLD, mimo medialnego sojuszu z PiS będą za odrzuceniem sprawozdania Rady zdominowanej przez partię Kaczyńskiego.
Sytuacja nie jest już taka jasna, jeżeli Po lipcowym wecie Lecha Kaczyńskiego lewica nie określiła się jednoznacznie, czy pomoże PO to weto odrzucić. - mówi jeden z uczestników negocjacji pomiędzy SLD a PiS.
>>>PiS i SLD podzieliły się telewizją publiczną
Politycy lewicy przyznają, że głosowanie w tej sprawie będzie decydujące. "Obie strony stosują wobec siebie zasadę ograniczonego zaufania. Ale po tym jak PO zrobiła nas w konia, wynik nie może być chyba dla nikogo zaskoczeniem " - mówi nam jeden z prominentnych polityków lewicy. Jak tłumaczy, niebezpieczeństwo zerwania rozmów z PiS jest bliskie zeru i weto zostanie podtrzymane. "Przeciwko wetu mogą głosować w klubie co najwyżej cztery osoby: Jerzy Szmajdziński, Wacław Martyniuk, Jerzy Krasoń i Ryszard Kalisz" - podkreśla nasz rozmówca.
Według naszych informacji to "Kilka tygodni temu na jednym z gremiów kierowniczych rozdzierał szaty i robił z siebie Rejtana, że to zbyt ważna decyzja, że Grzegorz Napieralski nie może jej podejmować jednoosobowo" - opowiada inny polityk lewicy. Sam Jerzy Szmajdziński nie chce zdradzić, czy jest za odrzuceniem weta. "Powinna zdecydować zbiorowa mądrość partii" - mówi jedynie wicemarszałek Sejmu. Dodaje, że jego zdaniem nie ma co czekać z głosowaniem nad wetem, ale czeka w tej sprawie na inicjatywę marszałka Bronisława Komorowskiego.
Co postanowi PO w tej sprawie? Dziś wieczorem wąskie grono najważniejszych polityków PO miało zdecydować, czym przekonać SLD do odrzucenia sojuszu z PiS i czy jeszcze na to posiedzenie Sejmu wprowadzić głosowanie nad wetem do ustawy medialnej. "Zobaczymy, jak słońce i morze zadziałały na naszych przyjaciół z Sojuszu" - żartuje członek władz PO. Przez całe wakacje rozmowy pomiędzy lewicą a Platformą na temat mediów zamarły, co wykorzystał PiS.
"Tylko raz dostaliśmy sygnał, że w zamian za odrzucenie weta Platforma zgodziłaby się, by prezesem TVP został były minister kultury Waldemar Dąbrowski" - relacjonuje jedna z osób z kierownictwa SLD. Za kandydaturą Dąbrowskiego miałby ponoć stać Aleksander Kwaśniewski. Ale jak mówią przedstawiciele lewicy, pomysł nie ma szans na realizację, bo jego głównym przeciwnikiem jest prowadzący w imieniu lewicy rozmowy z PiS Robert Kwiatkowski, były prezes TVP.