Włoska gazeta publikuje słowa Mychajło Podolaka, który podkreślił, że strona ukraińska najbardziej potrzebuje rakiet dalekiego zasięgu. - Siły Kijowa skoncentrowały się na kontrofensywie, która nastąpi za około dwóch miesięcy - powiedział Podolak.
Doradca prezydenta odniósł się także do walk w Bachmucie, którego obrońcy - według słów samych ukraińskich dowódców - znajdują się w ciężkim położeniu. - Bachmut to sukces strategiczny, także w przypadku wycofania. Ale nie nazywajcie go Stalingradem - zaznaczył. Doradca prezydenta odniósł się w ten sposób do słów szefa NATO Jensa Stoltenberga o tym, że Bachmut upadnie.
Zapytany o to, dlaczego dalej trzeba bronić tego miasta odparł: - Rosja zmieniła taktykę. Odstąpiła od bombardowania obiektów cywilnych, by skoncentrować się na bezpośrednim starciu. Skierowała na Bachmut dużą część swojego wyszkolonego personelu wojskowego, resztki swojego wojska zawodowego, podobnie, jak prywatne kompanie, te najlepsze, jak grupa Wagnera, oddziały kryminalistów, zmobilizowanych więźniów.
Dla nich fundamentalne znaczenie ma to, by robić postępy w tym kierunku. My jednakże mamy dwa cele: wyeliminować możliwie najwięcej ich dobrego personelu i skupić ich na kilku wycieńczających kluczowych bitwach, by zniszczyć ich ofensywę i skoncentrować nasze siły gdzie indziej na kontrofensywę wiosną - wyjaśnił Mychajło Podolak.
Dodał następnie: - A zatem dzisiaj Bahmut jest całkowicie skuteczny, spełnił swoją strategiczną rolę.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.