Jak wyjaśnia serwis Nexta, do incydentu doszło w Petersburgu. Policjanci podejrzewali, że wyborca fotografował i zepsuł kartę do głosowania, więc zdecydowali się ją obejrzeć.
Wyborca nie chciał oddać funkcjonariuszom swojej karty, tłumacząc, że zgodnie z prawem wybory są tajne. W chwili, gdy funkcjonariusze postanowili wyprowadzić wyborcę z komisji, doszło do szarpaniny.
Podobny incydent
O podobnym incydencie donosił w sobotę Biełsat. Na zamieszczonym filmie do kabin wyborczych bezceremonialnie zaglądał uzbrojony żołnierz.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.