Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała we wtorek, że z przeprowadzonych badań genetycznych wynika jednoznacznie, iż ekshumowane w zeszłym tygodniu ciała dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej . Jedna z ofiar to Anna Walentynowicz, druga - według informacji medialnych, gdyż bliscy i prokuratura nie ujawnili personaliów - Teresa Walewska-Przyjałkowska.
- powiedział mec. Rogalski, który jest pełnomocnikiem bliskich m.in. Lecha Kaczyńskiego i Przemysława Gosiewskiego. Jego zdaniem ta informacja to
- ocenił Rogalski. Jak dodał, oczywisty wyjątek stanowią tylko te ciała, które w Polsce już ekshumowano i przeprowadzone sekcje zwłok oraz te, które skremowano.
Jak mówił Rogalski, choć z ludzkiego punktu widzenia są obiekcje, to od strony procesowej - jego zdaniem - nie ma wątpliwości, że powinno dojść do ekshumacji. - powiedział Rogalski.
Według prawnika trumny zostały przywiezione do Polski bez jakiejkolwiek dokumentacji, które świadczyłyby o przeprowadzeniu sekcji zwłok. - mówił Rogalski, zaznaczając, że naczelny prokurator wojskowy gen. Krzysztof Parulski był obecny tylko przy sekcji zwłok prezydenta.
Zdaniem Rogalskiego polski rząd ponosi odpowiedzialność za zapewnienie opinii publicznej o prawidłowym wykonaniu procedur oraz - jak ocenił - za brak dyplomatycznej pomocy dla polskiej prokuratury w relacjach z rosyjskimi śledczymi.
Według adwokata prokuratura, wskazując rodzinom, że kolejne ekshumacje są konieczne, powinna jednocześnie przeprosić za
Pytany, czy zamierza składać wnioski o ekshumacje ciał bliskich swoich mocodawców, Rogalski powiedział, że dotychczas nie otrzymał w tej sprawie żadnych instrukcji.