Dziennik Gazeta Prawana logo

Kompletnie pijany kierowca prowadził tira

1 listopada 2007, 18:05
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Jadące zygzakiem auto to spore zagrożenie. A jak nazwać dwudziestotonowego tira, który jedzie "wężykiem" po ruchliwej trasie Warszawa-Białystok? Na szczęście kierowca tego kolosa zareagował na wezwanie policji i zatrzymał się. Był tak pijany, że nie miał nawet siły dmuchnąć w "balonik".

O dość dziwnym stylu przemieszczania się tira powiadomili policję kierowcy. Ta ruszyła w pościg. Zygzakującą ciężarówkę funkcjonariusze zatrzymali tuż przy wjeździe do Białegostoku.

Kierowca o mało nie wypadł z auta, gdy otworzył drzwi. Był tak pijany, że nie mógł nawet dmuchnąć w alkomat. Gdy to się w końcu udało, okazało się, że mężczyzna ma ponad trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

Nie wiadomo, gdzie kierowca tira - Łotysz - tak się upił. Na jego wyjaśnienia trzeba będzie trochę poczekać. Na razie "wypoczywa" w izbie wytrzeźwień.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj